Temat: II rok ZSP na UAM w Poznaniu

bedziesz potrzebowal nastepujace podreczniki:

1)
"Prawo miedzynarodowe publiczne"         - Remigiusz Bierzanek, Janusz
Symonides

2)
"Historia doktryn politycznych i prawnych" - Henryk Olszewski, Maria
Zmierczak

3)
"Prawo cywilne - czesc ogolna"                  - Zbigniew Radwanski

4)
"Zobowiazania - czesc ogolna"                   - Zbigniew Radwanski

5)
"Zobowiazania - czesc szczegolowa"         - Janina Panowicz-Lipska,
Zbigniew Radwanski

6)
"Prawo karne"                                                - Lech Gardocki

7)
"Prawo administracyjne - czesc ogolna"     - Eugeniusz Ochendowski

oraz kodeksy: karny, cywilny i administracyjny

                                          Bluzgatch

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Eksperci sceptycznie o możliwych korzyściach z "tarczy"
Za PAP:

Eksperci sceptycznie o możliwych korzyściach z "tarczy"

Impuls do wyścigu zbrojeń, podważenie spoistości NATO, a dla Polski
niepewność, do czego może być wykorzystywana amerykańska baza i zredukowanie
do roli przedmiotu gry potęg strategicznych - to przewidywane przez
ekspertów skutki ewentualnej zgody na umieszczenie w Polsce elementów
amerykańskiego systemu przeciwrakietowego. Na zorganizowanym w czwartek na
Uniwersytecie Warszawskim spotkaniu "Tarcza antyrakietowa - implikacje dla
stosunków międzynarodowych" prof. Bolesław Balcerowicz z Instytutu Spraw
Międzynarodowych przypomniał, że "tarcza antyrakietowa" jest elementem
obrony terytorium Stanów Zjednoczonych, a reszty - Europy, Polski - przy
okazji". Jego zdaniem, motywem forsowania koncepcji NMD jest "naturalna dla
Amerykanów potrzeba poczucia absolutnego bezpieczeństwa, naruszonego 11
września 2001, dążenie do przewagi wojskowej w każdej dziedzinie i najlepszy
w historii zbrojeń interes ekonomiczny". Według Balcerowicza, byłego rektora
Akademii Obrony Narodowej, tzw. tarcza jest  "elementem mega-gry
strategicznej USA, Rosji i Chin", a zgoda na umieszczenie wyrzutni
antyrakiet w Polsce sprawiłaby, że "stajemy się przedmiotem, nie podmiotem w
grze strategicznych tytanów-posiadaczy broni jądrowej".
Zdaniem Balcerowicza, umieszczenie w Polsce i Czechach baz systemu byłaby
"ewidentnym impulsem dla wyścigu zbrojeń". A przed podjęciem decyzji należy
"zastanowić się, czy tarcza bardziej odstrasza czy przyciąga rakiety".
"Tarcza jest zbędna z punktu widzenia Europy, szkodliwa dla bezpieczeństwa
Polski, jeśli już ma być, niech będzie w NATO" - powiedział prof. Ryszard
Zięba, dodając, że "państwa hultajskie" jeszcze długo nie będą w stanie
zaatakować USA, wcześniej mogą zagrozić ich sojusznikom. Dziwił się "naiwnej
wierze niektórych polityków, że możliwe są lepsze gwarancje bezpieczeństwa
niż te, które daje NATO". "Oczekiwanie dwustronnego porozumienia ze Stanami
Zjednoczonymi o zapewnieniu bezpieczeństwa jest nonsensem, USA nie zawierają
takich porozumień, podważyłoby ono też wiarygodność NATO" - ocenił prof.
Longin Pastusiak. Za równie nierealistyczne uznał nadzieje na korzyści dla
polskich instytutów badawczych. Prof. Janusz Symonides wskazał, że gdyby
baza miała powstać w Polsce, trzeba by wykluczyć możliwość wykorzystywania
jej do innych celów - np. jako więzienia podobnego do obozu na Guantanamo.
Dodał, że pesymistyczne jest samo uzasadnienie budowy "tarczy" - niewiara iż
można powstrzymać Iran przed budową rakiet balistycznych.Inny ekspert, Olaf
Osica, analityk Centrum Europejskiego Natolin, w rozmowie z PAP dał wyraz
wrażeniu, że "Amerykanie nie chcą przyjąć do wiadomości polskich
argumentów". "Sam, projekt tarczy nie jest związany z bezpieczeństwem
Polski, której nie zagraża Iran ani inne "państwa zbójeckie", Amerykanie
przekonują nas, że jednak tak". "Drugi argument dotyczy sprzeciwu Rosji.
Uzyskanie dodatkowych gwarancji wymagałoby zgody Kongresu i byłoby
niesłychanie skomplikowane. Wszystko, co proponują to gwarancje Traktatu
Północnoatlantyckiego. Z drugiej strony, gdyby dali jakieś dodatkowe
zabezpieczenie przed Rosją, spowodowałoby to jeszcze większą jej wściekłość.
Rosjanie nie pozostaną obojętni. Będą sprawę tarczy rozgrywali w stosunkach
z Europą. Jeśli przyjmiemy tarczę, będziemy mieli problemy w stosunkach z
Rosją i z Europą, potrzebna byłaby więc jakaś rekompensata" - powiedział
Osica. W styczniu rząd Stanów Zjednoczonych wystąpił do Czech i Polski z
propozycją rozmów o umieszczeniu stacji radarów i wyrzutni rakiet
przechwytujących systemu przeciwrakietowego NMD. Radary miałyby stanąć w
Czechach, 10 silosów z rakietami w Polsce. System NMD (National Missile
Defense) ma chronić Stany Zjednoczone przed atakami rakiet balistycznych
wystrzelonych z Azji. Bazy NMD zostały ulokowane na Alasce i w Kaliforni.
Trzeci element, umieszczony w Europie, miałby ochraniać USA przed rakietami
wystrzelonymi z Iranu.

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Panstwa które uznały Abchazje i Osetie?

27.08.2008 Warszawa (PAP) - Prof. JanuszSymonides z Instytutu
Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego uważa, że
uznanie przez prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa niepodległości
Osetii Południowej i Abchazji w świetle prawa międzynarodowego nie
zmieni zasadniczo ich statusu prawnego.

Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew ogłosił we wtorek, że podpisał
dekrety o uznaniu niepodległości Osetii Południowej i Abchazji,
dwóch zbuntowanych prowincji Gruzji. Zaapelował do innych państw o
pójście w ślady Rosji.

"Status prawny Osetii Płd. i Abchazji przez fakt uznania przez Rosję
ich niepodległości w istotny sposób się nie zmienił" - powiedział
PAP Symonides.

Profesor wyjaśnił, że "uznanie jest aktem jednostronnym, ma
charakter deklaratoryjny i wobec tego nie tworzy państwowości jako
takiej. Oznacza tylko, że między państwem uznawanym a uznającym mogą
być zawierane umowy międzynarodowe i nawiązywane stosunki
dyplomatyczne i konsularne".

Prezydent Rosji polecił we wtorek rosyjskiemu MSZ nawiązanie
stosunków dyplomatycznych z separatystycznymi gruzińskimi regionami.
MSZ ma też przygotować traktaty o współpracy i przyjaźni z tymi
republikami.

Rozmówca PAP podkreślił, że "uznanie przez Rosję niepodległości
Osetii Płd. i Abchazji jest sprzeczne z zasadą poszanowania
integralności terytorialnej, którą gwarantuje prawo międzynarodowe".

Pytany, czy Osetia Płd. i Abchazja mogą stać się niepodległymi
państwami, gdy popiera je tylko jedno państwo powiedział, że
historia stosunków międzynarodowych zna przypadki jednostronnego
uznania niepodległości i utworzenia tzw. państw marionetkowych.

Jednak - zastrzegł rozmówca PAP - "nie uzyskały one statusu
pełnoprawnych podmiotów prawa międzynarodowego".

Symonides podkreślił, że bardzo istotne dla możliwości pełnego
uczestnictwa w stosunkach międzynarodowych jest powszechne,
wielostronne uznanie międzynarodowe.

"Jeżeli nie ma powszechnego uznania, to państwo nie będzie
funkcjonować w obrocie międzynarodowym, nie będzie posiadać
przedstawicielstw dyplomatycznych i konsularnych, nie zostanie
przyjęte do organizacji międzynarodowych, zwłaszcza systemu ONZ, a
inne państwa, które ich( Osetii Płd. i Abchazji - PAP) nie uznają,
będą je w dalszym ciągu traktować jako terytorium gruzińskie" -
tłumaczył profesor.

Podkreślił, że aby mogło powstać nowe państwo, muszą być spełnione
pewne warunki: musi być terytorium, ludność, suwerenna władza i
zdolność do uczestniczenia w obrocie międzynarodowym.(PAP)

joko/ la/ mhr/

euro.pap.com.pl/palio/html.run?_Instance=cms_euro.pap.pl&_PageID=1&s=szablon.depesza&dz=aktualnosci&
dep=79008&lang=PL&_CheckSum=214371970



Wyświetl resztę odpowiedzi



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Janusz Symonides
Widzisz wypowiedzi znalezione dla słów: Janusz Symonides