Temat: Rondo Bema do poprawki cz. 37
Rondo Bema do poprawki cz. 37
W ramach cyklicznego wprowadzania kosmetycznych zmian na olsztyńskich ulicach,
ekipa z MZDiM zajęła się modernizacją ronda Bema:
olsztyn.wm.pl/Zmiana-organizacji-ruchu-na-rondzie-Bema,80211?more=2
O zmiany od dawna dopraszała się m.in. policja. — Dochodzi tu do sporej
liczby stłuczek i z naszego punktu widzenia trzeba by je było poprawić — mówi
Jarosław Grochowski, naczelnik olsztyńskiej drogówki. — Ustaliliśmy z Miejskim
Zarządem, że konieczny jest zewnętrzny audyt. Fachowcy mieliby
podpowiedzieć zarządowi, co można zrobić, by jazda na rondzie była
sprawniejsza i bezpieczniejsza.

MZDiM na razie nie przeprowadził audytu, ale o pomoc poprosił
komisję bezpieczeństwa ruchu drogowego
. Ustalono, że tanio da się
„poprawić” rondo przez zmianę oznaczenia pasów ruchu.

Czyli jest to odpowiedź drogowców na dyskusję sprzed roku:
ww3.wm.pl/Instrukcja-obslugi-ronda-Bema-ODPOWIEDZ-POLICJI!,60469
Ciekawe tylko dlaczego zamiast poszerzyć do dwóch pasów wlot na rondo z ul.
Partyzantów (od strony Centrum) czy zrobienia prawoskrętu dla skręcających z
Kętrzyńskiego w Kościuszki marnuje się nasze pieniądze na kolejną pseudozmianę?
Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Rondo Bema do poprawki cz. 37
Fachowcy mieliby podpowiedzieć zarządowi, co można zrobić, by jazda na rondzie była sprawniejsza i bezpieczniejsza.

Jezuuuuu, fachowcy mają podpowiadać komu? Fachowcom przecież, ale z MZDiM... Po raz kolejny można pytać, za co biorą wypłatę ci z MZDiM, ale tu to się chyba wypada cieszyć, że kto inny się bierze za organizację ruchu... Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: o co chodzi z tymi rondami?
Gość portalu: suzi napisał(a):

> Zapomniałam napisać, że brat nie słuchał moich wyjaśnień odnośnie ruchu na
> rondzie, chciał dowiedzieć się czegoś od "doświdczonych" kierowców... i
> dowiedział się Panowie, dowiedział się, że "babie za kierwonicą" to wszystko
> można przypisać, no może oprócz gradobicia.
>
> CAŁUSKI DLA WSZYSTKICH SUPERMENÓW

SKORO TO ŚWIERZO UPIECZONY KIEROWCA TO DO JASNEJ HOLERY POWINIEN ZNAĆ PRZEPISY
DOSKONALE...CHYBA ŻE POSMAROWAŁ NA EGZAMINIE...-PRZECIEŻ JAZDA NA RONDZIE TO
PODSTAWA !!! Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: o co chodzi z tymi rondami?


> SKORO TO ŚWIERZO UPIECZONY KIEROWCA TO DO JASNEJ HOLERY POWINIEN ZNAĆ
PRZEPISY
> DOSKONALE...CHYBA ŻE POSMAROWAŁ NA EGZAMINIE...-PRZECIEŻ JAZDA NA RONDZIE TO
> PODSTAWA !!!

Może w Szczecinie, ale nie w miejscowości z której pochodzi. Egzamin zdał
bez "wspomagaczy". Ale dopiero w Szczecinie przekonał się co to są ronda.

P.S. KAŻDY ŚWIADCZY WEDŁUG SIEBIE. Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: 10 grzechów polskich kierowców
mnie z wpuszczania tych z podporządkowanej zna już całe miasto.
chociaż czasem się obawiam, że ten z tyłu po prostu zignoruje to, że
się zatrzymuje i mnie po prostu w tył trzaśnie. ale chamowanie
zaczynam przez znajomymi skrzyżowaniami, gdzie zawsze stoi sznur aut
i niektórzy po prostu po długim oczekiwaniu próbuja wjechać po
prostu bardzo niebezpiecznie tylko po to, by dostać się na główną.
wolę się zatrzymać i puścić, zwłaszcza, że to wyjjazd z autostrady i
zawsze tam stoją TIRy.no i mnie samą wkurza, jak nie moge z takiego
skrzyżowania wyjechać.
a drugim największym grzechem jest przyspieszanie na drodze
dwupasmowej, gdy ja chcę wyprzedzić żółwia na prawym pasie. wtedy
żółwiowi włącza się męski szowinistyczny kompleks i dodaje gazu. no
chore.
trzeci największy grzech to jazda w rondzie, o której większość nie
ma pojęcia. juz 2 razy trzaśnięto mnie w tym samamym miejscu na
rondzie, bo ludziom wydaje się, że można zjeżdżać z lewego pasa do
skrzyżowania. no trochę wyobraźni, jakby tak wyprostować jezdnię w
rondzie, to czy ktoś odważyłby się skręcać z lewego pasa nie
ustępując pierwszeństwa tym, którzy jadą prosto po pasie prawym??? Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Migac czy nie migac oto jest pytanie :)
Podobne pytanie z cyklu kiedy migac:

a) podporzadkowany wjazd na rondo, b) jazda po rondzie i c) wyjazd z ronda.
Kiedy migac? Migam zawsze przy c) wyjazd z ronda.

A jaka jest poprawna odpowiedz/odpowiedzi?

Pozdrowienia
Pawcio

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Jazda na rondzie - dylematy


A czy mozna skrecac z prawego pasa w lewo????


To bylo rondo...
Na rondzie z definicji nie ma czegos takiego, jak skret w lewo, zawsze
skrecasz w prawo.

J.

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Pociag na otwartym przejezdzie znow zabil kierowca w Jelczu


Nie mowie o wiejskich rondkach, ale o wielkich rondach, na ktore
jednak prowadzi droga o tak zaprojektowanym ksztalcie, ze skutecznie
zmusza  wszystkich do zwolnienia do odpowiedniej predkosci.


Masz racje.
Ale przyszla niestety taka moda, ze kazde skrzyzowanie przerabia sie na
male ciasne rondko, czesto jednopasmowe
I takie rondo z kopcem na 5 metrow nagle zastepuje skrzyzowanie z dobra
widocznoscia, bez zagrozen, w horror, gdy na takie rondko o srednicy 10
czy 20 metrow wjezdza tir z przyczepa
i nagle wszyscy musza dzialac wspanialomyslnie, a nie zgodnie z
przepisami, aby ten tir z przyczepa w ogole zdolal wjechac na rondko i z
niego wyjechal, a nie blokal dojazdowke przez pol godziny.

Te rondka spelniaja swoja role blokowania szybkiego przejazdu i moze to
tez jest bezpieczne, ale plynnosc ruchu jest niestety do ......

A wieksze rondka to maja sens i sie sprawdzaja, ale koszt ich budowy to
100000000.....
Dla mnie jednak skrzzowanie ze swiatlami zapewnia lepsza widocznosc
i bezspieczenstwo.

Rondo jest bardzo niebezpieczne przy wjezdzie.
Na malym trzeba ostro wjezdzac w chwilowa luke, aby sie w ogole zapalac.
To nie jest tak, ze jadac 30-40 uda ci sie wjechac.
Stoisz, gaz do dechy i znow udalo ci sie wjechac w luke ;)


Takie ronda to idealny przyklad dla innych panstw (nie wiem, jak to
jest np. we Francji, czy Wloszech - przyznaje sie bez bicia, ze nie
widzialem).


Dla mnie niestety ronda duze bez podzialu na pasy to horror.
Nawet jak sa pasy to i tak 30% tych z prawej chca wjechac na lewe pasy,
a 30% tych z lewej sa opuscic rondo na prawo.
I dla mnie jazda po rondzie to kombinowanie czy ja w kogos wjade czy
ktos we mnie.
I musze patrzec jednoczesnie w 4 lusterka, na kazdy rog pojazdu ;)

Poza tym wyjezdzanie z ronda ze srodkowego pasa o ciagle laska ze mnie
ktos wypusci, albo uwali.

Juz dwa razy mi wjechano w dupe bo stalem na wjezdzie , potem zwolnilem
hamulec aby sie przyblizyc a potem znow zahamowalem.
A fcio mi mowi, ze myslal ze daje w dluga i mnie walnal w kufer.

Zatem stres jazdy po rondach nie rekompensuje zyskow.
Skrzyzowanie ze swiatlami lub podporzadkowana i dobra widocznoscia to
jest to co lubie.
J.
J.

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Dwie sprawy - kierunkowskazy i pobocze

Chciałbym poruszyć dwie kwestie:

1) Kierunkowskazy - niew iem czy to taka moda, czy cos innego ale od
jakiegoś czasu zauwazylem, że wiekszość kierowców nagminnnie NIE używa
kierunkowskazów, głównie przy zmianach pasow ruchu. Nie wiem z czego to
wynika, ale jest to dla mine niepokojące! Chciałbym poznac wasze opinie i
spostrzeżenia.


Ten "Jakiś czas" chyba juzdość długo trwa... ja to zjawiko obserwuję
praktycznie o początku posiadaia PJ i auta (a będzie to już z 17 lat).
Ludzie nie wiedzą do czego toto służy i nagminnie mylą sygnalizacje zamiaru
z sygnalizacja manewru (wielu uważa że kierunkowskazem sygnalizuje sie to
drugie)

2) Jazda poboczem - jak wszyscy wiemy, pobocze jako takie jest WYŁĄCZONE z
ruchu - zgodnie z przepisami możemy się na nim zatrzymać. Co więc można
zrobić z taką sytuacją: trasa z Pruszkowa do Warszawy, tuż za wiaduktem w
Alejach Jerozolimskich. Wielu tzw. kombinatorów o d jakiegoś czasu zrobiło


(...)

To jest też zęste zjawisko - niemniej dość często wynika z fatalnej
organizacji ruchu w danym miejscu. Przykład? - skrzyżowane(rondo) Wolskiej i
Prymasa Tysiąclecia (pod wiaduktem) jadąc od strony Bemowa Wolska ma 4 pasy:
lewy - jazda na rondzie na wprost lub w lewo, dwa środkowe- wyłącznie na
wprost i prawy - w prawo. Rondo jest dosć małe, a pełno tam tirów
skręcających w lewo (generalnie to kierunek tranzytowy z Poznania w kierunku
Białegostoku i na Litwę), po skręcie w lewo na rondzie i z nim są dalej 3
pasy Tylko że ... do skrętu z wolskiej jest tylko jeden pas - w efekcie
wystarczy czasem jeden TIR i bezmyślny kierowca aby na tym ciasnym rondzie
tylko on się zmieścił i zablokował pozostałym ruch. W efekcie za rondem mamy
2 wolne puste pasy i jeden z TIRem którego dupsko blokuje jednak wiazd na
wolne pasy. Kierowcy radzą sobie jadąc 3-cim pasem przeznacoznym tylko do
jazdy na wprost i skręcając z niego w lewo - co z kolei zaskakuje tych co
chcą jechac prosto.
A wystarczyloby zmienić układ ruchu: zrobić lewy pas tyko do skrętu, a 3-ci
jako do skrętu i na wprost - korki przy skręcie by sie rozładowały

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Krawaciarz w centusiowym miescie,dlugie wyszlo
Uzytkownik "Piotr Woźniak" <piotr.wozn@nielubiespamuakonet.plnapisal w
wiadomosci [...]


Otoz tak sie zlozylo, ze sie przefarbowalem z krawaciarza na centusia i
od prawie pol roku mieszkam w Krakowie i mam nadzieje, ze tak juz mi
zostanie przynajmniej przez dluzszy okres czasu :)
Postanowilem troche opisac jak tu sie zyje kierowcy z obcego miasta ;)
[...]
Wozek

PS.
Nie bijcie mnie za bardzo :)


Fakt, ze wypowiedzi utrzymane w tym tonie sa najczesciej subiektywne, a
czasami zlosliwe. Ponadto dyskusje o zwyczajach DC v reszta kraju sila
rzeczy moga wzbudzac spore emocje.

Od siebie dodam, ze jezdzic autem (chodzi mi o tzw. czuja) nauczylem sie
dopiero w Warszawie.
Pochodze z Kielc, gdzie zdobywalem pierwsze umiejetnosci kierowcy. Obecnie
mieszkam w Warszawie i bedac w rodzinnych stronach odnosze wrazenie, ze
kierowcy kieleccy robia wszystko, aby utrudnic sobie (i mnie zarazem) zycie.

1) Kultura jazdy, wlaczenie sie do ruchu, jazda po rondzie
Kieleccy kierowcy uwazaja, ze maja po to pierwszenstwo, aby nikomu nie
ustapic drogi, nie wpuscic z drogi podporzadkowanej itp.
Przyklad 1
Probujac wyjechac z drogi podporzadkowanej w godzinach szczytu lub wbic sie
w mniejszy lub wiekszy korek trzeba wykazac sie nie lada cierpliwoscia.
Trzeba odstac swoje i poczekac, az jakis kierowca sie zlituje i raczy
laskawie wpuscic przed siebie. W Warszawie taki problem nie istnieje.
Przyklad 2
Nagminna jazda po zewnetrznej na rondzie, niezaleznie od tego, czy zjezdza
sie z niego przed polowa, czy za polowa ronda. Jadac po warszawsku (czyli po
wewnetrznej) mam mala szanse sprawnie z niego zjechac, bo nikt nie chce mnie
puscic na zewnetrzny. Wiec stoje na wewnetrznym i kwitne, kierowcy za mna
tez.

2) Zmiana pasa ruchu.
Zmieniajac pas z prawego na lewy lub odwrotnie tez trzeba czekac ... i
czekac ... i czekac ... Nie wystarczy sama chec zmiany pasa ruchu, jak to
jest w Warszawie, gdzie wystarczy wlaczony kierunkowskaz, aby inny kierowca
wpuscil przed siebie.

3) Predkosci rozwijane przez kierowcow.
Ja w ogole jezdze szybko. Jednak faktycznie krawaciarze z warszawki jezdza
szybciej niz reszta kraju. Zastanawialem sie dlaczego.
Wychodzi mi na to, ze warszawiacy pokonuja duze odleglosci praca-dom. Ja np.
do pracy mam 32 km. Wiec robi mi roznice, czy bede jechal 1h 15 min, czy 50
min. Wiec jezdze szybko.
Natomiast wydaje mi sie, ze krawaciarze maja dla siebie wiecej zrozumienia i
wyrozumialosci.

Pawel

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: kierunkowskazy na rondzie (?)
Użytkownik Adam Plaszczyca <trzyp@ornak.waw.pdi.netw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:94s04k$ou@korweta.task.gda.pl...
: D.W. <dare@poczta.onet.plnapisał(a):
:
: Jezeli skrecasz w lewo. Jezeli zas jest to skret w lewo - nalezy tez
: sygnalizowac ten skret kierunkowskazem - zgodnie z KD.
:
: Tak MANEWR skretu w lewo.
: Manewr, to wtedy, kiedy auto bedzie jechalo w lewo, czyli kiedy
: bedziesz krecil kolkiem w lewo, ze tak lopatologicznie to wyjasnie.

nie. Manewr jest wtedy kiedy zmieniasz kierunek ruchu. Krecenie kolkiem nie
oznacza wykonywania manewrow.

: prosze o podstawe prawna - gdzie w KD sa wypisane takie pomysly !?
: A gdzie masz zapis, ze nalezy sygnalizowac lewym kierunkowskazem zamiar
: skretu w prawo? Bo wjezdzajac na rondo skrecasz w prawo.

nie skrecasz w prawo tylko wjezdzasz na skrzyzowanie.

: pod warunkiem ze inni nie wpadna na podobny do mojego sposob..
: No i tu lufa z przepisow, bo te mowia wyraznie, ze kierujacy pojazdem,
: ktory zamierza skrecic na skrzyzoaniu w lewo (UWAGA - mowa o operacji),
: powinien zajac lewy skrajny pas (w uproszczeniu).

powinien tez sygnalizowac ten manewr kierunkowskazem.

: W polaczeniu z przepisem o zmianie pasa i pierwszenstwie przy tym
: manewrze oznacza to, ze mozesz wjechac na prawy pas dookola wysepki
: tylko wtedy, kiedy ustapisz pierwszenstwa jadacym prawym pasem przed
: skrzyzowaniem

oczywiscie. A co mi przeszkadza ustapic a pozniej zajac prawy,
najwygodniejszy pas - bo potem nikomu nie bede musial ustepowac ?? I
objechac pol ronda prawym skrajnym pasem...

Musisz sie okreslic - albo "skret w lewo" na rondzie jest dla ciebie jazda
po rondzie a nie manewrem skretu albo jest dla ciebie manewrem skretu na
skrzyzowaniu. W pierwszym przypadku nie musisz nic sygnalizowac, ale nie
musisz tez zajmowac lewego pasa, w drugim przypadku musisz zajmowac lewy pas
i sygnalizowac manewr skretu.

DW

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: "Miganie" - refleksja


| Jakiś przykład na 'często'? Bo nie wyobrażam sobie, żeby 'nadmiarowo'
| mrugać prawym i równocześnie jechać w lewo.

| 1. jazda po rondzie z włączonym _lewym_ kierunkowskazem, mimo ze nie zminiea
się
| pasa,

To nie podchodzi pod logiczne mruganie, o którym mówiliśmy.


mówiliśmy o miganiu często, a to jest baaardzo częste


| 2. miganie lewym kierunkiem jadąc 2-pasmówką po luku w lewo na któym
dochodzi
| ulica boczna lub co gorsze jest X przelotowe

O tym też pamiętam dyskusję - kwestia tego, jak ciasny zakręt nazywasz
jeszcze łukiem, czyli od kiedy skrzyżowanie Y staje się skrzyżowaniem T.


co ma jedno z drugim wspólnego? jeśli są wyznaczone pasy pokaujące jak
prowadzony jest pas po takim łuku to nie ma zanczenia jego promień, jęśli nie to
należy zastosować zasadę kierunku fizycznego i już


| 3. właczanie kierunkowskazów na krętych uliczkach osiedlowych....

Do dwóch ostatnich punktów równie dobrze mógłbyś napisać, o mruganiu w
prawo, gdy na skrzyżowaniu jest więcej dróg w prawo - to jest
ograniczenie, którego nie obejdziesz i tyle.


nie bardzo rozumiem, jeśli na X masz wiecej niż jedą ulicę (najczęściej jest to
O ale nie musi tak być) to włączasz dopiero po przejechaniu ostatniej ulicy
kótrą mijasz (skręcasz w następną) nie widzę tu ani niczego skomplikowanego, ani
też zwiazku z poprzednimi dwoma punktami


Południowy zjazd z ronda katowickiego wygląda tak:

 rondo
    |
_  |
   |
  |
 ---


niestety schemat jest u mnie nieczytlelny :-( nie wiem o tktóre O Ci chodzi


Czy jadąc z tego skrzyżowania na zachód (a nie północny zachód)
powinieneś zgodnie z PoRD mrugać? A chyba jest oczywiste, że lepiej
jednak nie.


jeszcze raz - nie wiem o któym O mówisz ;-( nie wiem jak ono wygląda, moze jest
gdzieś w sieci jego schemat/zdjęci lub może możesz gdzieś wrzucić skan,
wewntualnie przyślij mi go na priva

pzodr

Fox

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Samochodem do Wielkiej Brytanii


On Sun, 14 Sep 2003 06:02:34 +0200, "BaLab" <ba@polbox.comwrote:
1. Czy jest szansa dostać się tam w 2 dni (to jakieś 1400 km)?


Jesli Twoj Sej, to 1100 i umiesz poruszac sie po autostradach (ringi -
obwodnice, kreutz'e - skrzyzowania, zjazdy) - powinienes dac rade,
masz same autostrady.
Prom plynie ok. 1,5 godz (majszybsze nawe 0,5h, ale drogie), przejazd
przez Eurotunnel mniej wiecej tyle samo. Dolicz do tego kolejke
oczekiwania na wjazd


2. Gdzie po drodze najkorzystniej (najtaniej) nocować?


Schroniska mlodziezowe (inaczej <lepiejwygladaja, niz u nas)
cena ok. 10-30 Eur
http://www.iyhf.org/

Z hoteli: Formule1
cena ok. 30 Eur
http://www.hotelformule1.com/formule1/gb/cartographie/index.shtml


3. Będę jechał przez Niemcy, Holandię, Belgię i Francję - czy autostrady są
tam płatne, a jeśli tak to ile?


We Francji, ale jadac z Belgii nie powinienes trafic na platna
http://www.autoroutes.fr/index.php?lng=2


4. Ile kosztuje przejazd pod kanałem La Manche? Czy jest jakaś tańsza
alternatywa (np. prom)?


Prom (bilet powrotny 7 dni - 1 os.+1 auto) - 200-300 GBP
Najkrotsza tarsa: Calais-Dover-Calais, deck
http://www.onlineferries.co.uk/default.asp
http://www.drive-alive.co.uk/crosswater.htm

Tunel (bilet j.w.) - 300-500 EUR (zalezy kiedy jedziesz i wracasz)
adresy te same


5. Słyszałem, że Brytyjczycy robią problemy osobom spoza UE przy wjeździe.
Czy to prawda?


Jesli bedziesz mogl jasno wykazac (korespondencja, faxy, zaproszenia,
rezerwacje hoteli, etc.), ze nie jedziesz do pracy i/lub nie masz
ukrytego zamiaru zostac na dluzej, to nie powinienes miec problemow.
Pytac beda na pewno, musisz miec srodki srodki (gotowka, karty) na
pobyt, dobrze ubezpieczenie z kosztami leczenia.


6. Jak z ceną benzyny? W którym kraju najlepiej tankować?


http://www.iru.org/Services/FuelWel.E.html


7. Czy o czymś jeszcze powinienem wiedzieć (oprócz tego, że jeździ się tam
po lewej stronie ;-)?


Przede wszystkim (szokujace!!!) jazda na rondzie w lewo. Poza tym np.
znaki poziome dot. parkowania:
http://www.alltravelengland.com/England/Car_Rental/Driving_Tips.htm
http://www.alltravelengland.com/England/Car_Rental/Road_Signs.htm

FWIW, HTH, etc.


Pozdrawiam,
BaLab


Pozdrawiam,

Moi

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Poproszenie i zaproszenie - Ursynow i rowery
Dnia pięknego 2006-10-18 o 23:50:44 osobnik zwany Przemyslaw Popielarski
wystukał:


masti wrote:
| Dlaczego mam jechac caly czas tym samym pasem?

| jazda w koło po rondzie, takim prawdziwym, nie wymaga zmiany pasa.

Nie wymaga. A ktos twierdzi, ze wymaga?
Wydaje mi sie, ze masz problem, kolejny raz niestety, z rozumieniem pisanego
tekstu.


jak na razie to ty masz problem ze zrozumieniem pisanego przesz siebie
Patrz Message-ID: <45367e9@news.home.net.pl:
"Sytuacja jaka jest, czyli mozliwosc jezdzenia w kolko po zewnetrznym


pasie


Rzadko kto jezdzi w kolo po rondzie, wiec to nie jest problem. A skrecic w lewo
jadac po zewnetrznym pasie nie mozesz zgodnie z art. 22 ust. 2 pkt 2."


| Ktorego konkretnie przepisu mam sie wg Ciebie douczyc?

| tego, który cytujesz, w kontekście ronda.

Moze napisz jak wyobrazasz sobie skret w lewo korzystajac ze schematu, ktory
specjalnie dla Ciebie umiescilem tu:


pokaż mi jak się skręca na rondzie w lewo?
Bo według mnie da się tylko w prawo. Reszt jest jazdą po rondzie.


www.premax.it.pl/rondo2.gif ,
Podaj prosze dwa przypadki: I) samochod jedzie pasem 8 i zamierza skrecic w
lewo oraz II) samochod jedzie pasem 7 i zamierza skrecic w lewo. Podaj
prosze ktorymi pasami po kolei wg zaznaczonej numeracji bedzie sie poruszal
samochod.


a jakimi porusza się samochód jadący pasem 7 i zamierzający skręcić w drogę
odchodzącą w prawo-skos-góra po wykonaniu 7 okrążeń ronda?


Zakladamy, ze jak to w Warszawie przed rondami -- znajduja sie tam znaki c12
i a7, jesli to ma dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie.

Nie zapomnij prosze o tym przepisie, ktorego w przeciwienstwie do mnie
na pewno sie skutecznie wyuczyles.


odsyłam do archiwum grupy pl.misc.samochody gdzie ustawiam FUT.
Bo tutaj to jest kompletnie NTG.

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: jak się jeździ po rondzie ?
Dnia Mon, 01 Oct 2007 22:35:05 +0200, click napisał(a):


|  Zacznijmy może od tego, że AFAIR żadne z powyższych skrzyżowań nie jest
| rondem (przed żadnym z nich nie ma znaku C-12) - w przeciwieństwie do
| skrzyżowań np. na Monte Cassino, Czekoladowej, koło Korony, przed
| Auchanem...

Na Minskiej nie ma?


 AFAIR nie ma - zresztą to jest w ogóle jakiś dziwny twór do niczego
niepodobny.


|  Jeśli oni znają się na sygnalizacji tak samo jak na liczbie rond we
| Wrocławiu, to mnie już nic nie dziwi.

mogli takie wybudowac
http://pl.wikipedia.org/wiki/Magiczne_rondo


 Ta, i jeszcze na środek ten przystanek. Korek od strony wyspy by się
kończył pewnie gdzieś pod Volvo ;-)


znaczy, ze wjezdzajacy na rondo nie ustepuja ci pierwszenstwa?


 Dokładnie - i jeszcze jakaś baba ostatnio jakieś gesty w moim kierunku
robiła jak ją obtrąbiłem ;) Problem występuje szczególnie gdy się skręca w
lewo w Dembowskiego - czy ludziom się wydaje, że tam wszyscy jadą prosto?


no to wlasnie oni sie poruszaja jak po klasycznym rondzie, ktore jest
skrzyzowaniem drog rownorzednych.


 A widziałeś gdzieś u nas takie klasyczne, bez znaku 'ustąp pierwszeństwa'?
Bo ja nie - zresztą byłoby to proszeniem się o kłopoty, gdyż wszyscy są
przyzwyczajeni do takiego układu...


ale nieumiejetnosc jazdy po kole to ogolnokrajowa przypadlosc -
zwlaszcza uzywanie sygnalizatorow
1. wjazd na rondo: miga prawy
2. jazda po rondzie: miga lewy


 To są ci, co zaraz będą parkować na wysepce pośrodku ;

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Jeździł w kółko jak nakręcony
Pirat ? Jazda po rondzie jest zgodna z przepisami.
Jeśli nie przekraczał prędkości i stosował się do ruchu
prawostronnego, to jechał zgodnie z przepisami. I jak chce to może
zrobić nawet 10 kółek. Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: jazda na rondzie - wczorajsza Drogówka na TV4
jazda na rondzie - wczorajsza Drogówka na TV4
Witam,

nie wiem, czy oglądaliście wczorajszą Drogówkę na TV4 - wydaje mi się że to
była powtórka jednego ze starszych odcinków z woj. Dolnośląskiego.

sytuacja taka:

jedzie radiowóz, po rondzie, zewnętrznym (skrajnie prawym)pasem i co robi....
nie skręca w prawo na najbliższym zjezdzie tylko dalej objeżdza rondo
blokując zjazd z ronda tym którzy są na pasie środkowym i lewym.

kiedy w pewnym momencie jedno z aut skręca tuż przed radiowozem ze srodkowego
pasam aby to rondo opuścić, radiowóz puszcza się za nim w pościg i
potem "wspaniałomyślnie" tylko poucza kierowcę tego auta, zamiast ukarania go
grzywną.

Policjant powiedział nawet, że radiowozem mógłby chyba i ze sto razy objechać
to rondo ZEWNĘTRZNYM pasem, a każdy samochód zjezdzając z ronda pierwszeństwa
winien mu ustąpić!

Fakt, w przepisach Prawa o ruchu drogowym takie słowa Policjanta mają
podstawę ale z kulturą jazdy to już chyba nie bardzo...

Co Wy na to?

ja jak widzę, że ktoś jedzie zewnętrznym pasem, więcej niż jedną ćwiartkę
ronda (do najbliższego zjazdu), to nóż mi się w kieszeni otwiera. ;)

OK, żeby była jasność - Przepisy pozwalają na taką jazdę i w świetle PoRD
jest ona w pełni prawidłowa. Ale co z kulturą jazdy i zdrowym rozsądkiem?
Jak to się ma do postępowania kierowcy którym zamierzając na rondzie skręcić
w LEWO, zajmuje pas PRAWY i utrudnia innym kierowcom w dwóch miejscach
opuszczenie ronda?

pzdr
rolek222



Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: P...ny taksowkarz!
Gość portalu: czacha napisał(a):

> Stoje sobie dzisiaj na rondzie na czerwonym swietle przed powtarzaczem i mam
> zamiar skrecic w lewo, a tu z tylu nadjezdza taksowkarz rozlatujacym sie 10
> letnim audi i trabi.
> Wysiadlem, wywloklem go z jego rupiecia, rzucilem na trawnik i splunalem.
> Potem jeszcze pojezdzilem za nim po calym miescie. Chyba sie zesral ze strachu,
> bo wjechal pod prad w jednokierunkowa ulice i uciekl do bramy.
> Mysle ze dostal nauczke i juz wiecej tak nie zrobi.
> Dlaczego taksowkarze mysla, ze ich czerwone swiatlo nie obowiazuje? To samo
> jest z jazda po rondzie i wymuszaniem pierwszenstwa. Czas skonczyc z tymi
> siwetymi krowami.

Jadę sobie dzisiaj, jak codziennie, przez rondo moją niezawodną, złotą Audicą na
zlecenie, a przede mną jakiś koleś w Golfie II. Miga w lewo(chociaż nie wiem po
co- na rondzie się nie mruga)- myślę OK, zaraz pojedzie. Czekam i czekam a on
nic. Myślę, cholera ślepy czy co? Jest czerwone ale za rondem- nie dotyczy tych
co jadą po rondzie. Więc sie łagodnie mówiąc zdenerwowałem. Zacząłem trąbić- bo
tracę czas, tracę paliwo, a może stracę klienta!!! NAGLE STRACh. Myślę co on
robi- na środku krzyżówki wysiada z dres-maszyny, a z lewej tramwaj jedzie i
dzwoni jak głupi. Kurde, on podchodzi do mnie, otwiera maszynę, szarpie mną jak
by drinka robił. Dobrze, że chociaż z pasów się wypiąłem, bo jak nie to by mnie
z fotelem pewnie wyciągnął. Trząsł mną jak głupi, a ja nie będąc zwolennikiem
przemocy czekałem na rozwinięcie sytuacji. Nagle się potknąłem o jakąś część
zderzaka- pewnie była tu kiedyś kolizja- i upadłem na ziemię. On popatrzył na
mnie swym zabójczym wzrokiem, poświecił łysiną i spuścił taką zieloną flegmę.
FUUUJ!!!!!
Odszedł. Szybko wstałem, myk do auta i wiksa. Ale we wstecznymwidzę, że Golf
jedzie za mną. Cholera jadę jak najszybciej na policję. Ruch o tej godzinie
spory, a komisariat znajduje się na drodze jednokierunkowej. Nic- pomyślałem-
trzeba wszystko postawić na jedną kartę, jeszcze mi życie jest miłe. Waliłem ile
mogłem pod prąd. Dojechałem z małymi kłopotami pod komisariat- wchodzę w bramę
posterunku i widzę jak on odjeżdża. Zeznania i tak złożyłem. BÓJ się teraz drogi
Golfiarzu!!! Mam nadzieję, że dostanie nauczkę!!! Nie wiem dlaczego niektórzy
nie znają przepisów. Widzą gdzieś czerwone to stoją, a że ich to nie dotyczy to
drobiazg. Ja chciałem mu przypomnieć, że ma prawo jechać, a on zachował się jak
ostatni @$^^%$ !!! Cóż takie życie! :)

PZDR z :)))))) Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Siedem grzechów głównych polskich kierowców
jazda na rondzie tylko po zewnętrznym
pasów ze cztery a każdy sunie po zewnętrznym, paranoja jakaś. Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Siedem grzechów głównych polskich kierowców
Zgoda...
No nie sposób się nie zgodzić z wieloma rzeczami.
A brak sygnalizacji skręcania w lewo to już jest największy debilizm. Podpisuje
się rękoma i nogami. Niestety tak robią nie tylko durnie nie zastanawiający się
po co właściwie ten kierunkowskaz w lewo skoro on sam i tak doskonale wie że
będzie skręcał, nie tylko damy dróg wpatrzone w 15 m przed maskę auta lecz i
taryfiarze srający na wszystkich innych uczestników ruchu.
Jazda lewym pasem, też się zgadza, chociaż nie przesadzajmy w mieście ma to
znaczenie drugorzędne (poza - jak najbardziej)
Zresztą ja bym dorzucił też sygnalizowanie chęci zatrzymania się. W Warszawie -
prawdziwa tragedia. Są osoby które gdy chcą zaparkować i szukając miejsca po
prostu zwalniają. I sobie jadą powolutku. To staną, to przyspieszą. Oczywiście
wszystko to bez zaznaczania że chce się wykonać manewr, bez spojrzenia w
lusterko. Nóż się otwiera...
Kolejna sprawa - suwak. Np. w Niemczech uczą, że zbyt wczesne zjechanie z
kończącego się pasa na autostradzie jest wykroczeniem (podobnie jak np. zbyt
wolna jazda). Zwyczajnie blokuje ruch. Tak jest w istocie, zwłaszcza gdy na
200-300 m przed końcem pasa rozkraczy się pan/pani z kierunkowskazem i czeka
zmiłowania. No ale w tym wypadku można być bardziej wyrozumiałym.
No i muszę jeszcze o innych gentlemanach dróg. Ustępowaczy. Krew zalewa gdy
widzę czasami owe gesty wspaniałomyślności bez sensu (nie mówię o sytuacjach
gdzie wpuścić kogoś trzeba, gdy trzeba dać włączyć się do ruchu - to normalne,
ale zachowaniu np. na skrzyżowaniach równorzędnych). Dobrze wiedzieć ze wg
europejskich norm, nie stosując się do zasady pierwszeństwa na takim
skrzyżowaniu (ustępując pierwszeństwa innemu pojazdowi) należy praktycznie
ustąpić pierszeństwa wszystkim innym pojazdom znajdującym się na skrzyżowaniu i
zjechać z niego ostatni! Ciebie przepuszczę a tego z drugiej strony już nie jest
błędem.
Oczywiście jazda po rondzie to już temat sam w sobie. Codziennie jeżdżę słynny
rondem Babka-Radosław-Arkadia. Namalowano pady i co? Nic. Strategia turlania się
po zewnętrznych pasach, głowa spuszczona i jakoś to będzie dalej ma się dobrze.
Ja wprawdzie nie uważam że organizacja tych pasów (np. wyraźne uprzywilejowanie
pasa wewnętrznego zawsze jest rozwiązaniem najlepszym), ale taka jest
organizacja tam ruchu i póki taka jest należy się do niej stosować. Wiele osób
niestety nigdy w życiu na takim rondzie na środkowy nie wjeżdżało, nawet gdy
miało na rondzie zawrócić.
I tyle moich uwag. Na samą myśl o tym zaczynam się denerwować.
Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: zagadki ludzkiego umysłu
Akurat nowe punto i na pewno bez kapelusza. Jakbym widział kapelusz to wziałbym
poprawkę na WSZELKIE możliwe zachowania z jazdą po rondzie w lewo włącznie
Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Co denerwuje na drogach?
kierunkowskaz wrzucany na sekundę przed skrętem....
i to w każdej sytuacji - czy to zmiana pasa, czy "lewoskręt" czy jazda na
rondzie.... Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Co charakterystycznego robią młodzi kierowcy?
* Po włączeniu się do ruchu na szeroką ulicę (np. 3-pasmową) natychmiast wybiera lewy pas

* Często przy "zielonostrzałkowych" skrętach w prawo czeka na zbawienie w postaci wszystkich wolnych pasów (tymczasem bardzo często może skorzystać np. z zatoki autobusowej, żeby się rozpędzić i włączyć równolegle, czasem po prostu ma pas rozbiegowy i nie korzysta z niego)

* generuje kilkudziesięciometrowe odstępy w trakcie jazdy w korku, które od razu są zajmowane przez inne pojazdy

* jeśli chodzi o kobiety, to "wiszą na kierownicy", wiem że jest to spowodowane często tym, że jeżdzą męskimi samochodami dla ludzi z dwumetrowymi nogami. Jednak bardziej wprawne kobiety jakoś sobie z tym radzą ;)

* zachowawcza jazda po rondzie (objeżdzanie prawym pasem)

* brak umiejętności delikatnego wymuszenia pierwszeństwa przy włączaniuu się do "gęstego ruchu". Bo żeby ktoś nas wpuścił to musi widzieć, że my na pewno chcemy wjechać ;). Na to zazwyczaj nic poradzić się nie da, bo te małe uliczki są wąskie ;)

* duszenie hamulca na łagodnych łukach itp., ale mi to też wisi, zazwyczaj zachowuje odstęp taki, że ja tak i tak nie muszę hamować.

* generalnie zachowanie "ja muszę". Jak jedzie centralnie złym pasem, to stanie i tarasuje ruch zamiast ruszyć, przecież jadąć łatwiej jest zmienić pas;

* inne zachowanie "ja muszę" - zamiast wykorzystać rozbiegówkę do końća (nawet w korku), to wjeżdza na główną od razu.

* stanie przed torami tramwajowymi na rondach ze światłami, nie wjezdzanie na tory tramwajowe na rondzie GDY NIE WIDAĆ ŻADNEGO TRAMWAJU, KTÓRY MIAŁBY NADJECHAĆ W TY MCYKLU ŚWIATEŁ. Generalnie chyba nie ma zakazu stania na torach w Pord, jest tylko zakaz blokowania ruchu tramwajów, wjeżdzania na skrzyozwanie bez możliwości opuszczenia itp.

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: RONDO - extremalne
> Nieprawda - kierunkowskaz służy do pokazania zamiaru zmiany pasa ruchu lub
> kierunku jazdy na rondzie też !( zawczasu i wyraźnie); Będzie to zależało od
> konkretnego ronda.
Tak kierunkowskaz sluzy do pokazania zamiaru zmiany pasa/kierunku ruchu, a
wjezdzajac na rondo zawsze wjezdzasz takl samo nie zmieniasz kierunku ruchu bo
inaczej sie nie da jechac. dopiero przy zjezdzie migasz.

> Nieprawda: Nie na każdym rondzie jest możliwość jazdy dookoła (strzałki
> kierunkowe i linie mogą tego zabraniać)
To, ze sa rozne ronda na swiecie i nie kazde pozwala na jazde dookola to
pozostawilem w domysle, bo tak oczywistych rzeczy chyba pisac nie trzeba.
Natomiast jesli chodzi o strzalki kierunkowe to na rondzie one niewiele znacza.

> > 3. Pasy na rondzie mozesz zmieniac do woli jesli linie ci na to pozwalaja
>> (no i inni uczestnicy ruchu).
> Nieprawda: z pasa prawego nigdy nie należy jechać w lewo.
Tutaj nie rozumiem bo nie odniosles sie do tresci podpunktu (zmiana pasa na
rondzie). ps. nie uzywaj slow "nalezy/ nie nalezy" bo trzeba jasno okreslic
WOLNO/NIE WOLNO.

>> Nieprawda: jeśli pasy oznakowane to ustawiać się do jazdy na rondzie należy
>> tak jak strzałki kierunkowe wskazują, przy braku strzałek obowiązują ogólne
>> zasady i wtedy w prawo tylko z prawego, w lewo tylko z lewego a na wprost z
>> każdego.

Pasy na wjazdach rond sa oznaczone liniami przerywanymi i mozesz sobie je
przekraczac w kazda strone jak tylko chcesz wiec wjazd z prawego pasa na lewy
pas ronda jest TEORETYCZNIE mozliwy pod warunkiem ustapienia pierwszenstwa tym
ktorzy po pasie docelowym sie poruszaja. To ze NALEZY sie ustawiac tak jak
strzalki wskazuja no to chyba jest logiczne (nalezy- tzn nie trzeba :->). A te
twoje ogolne zasady to sa inne na kazdym rondzie.

Ronda nie nalezy traktowac jak zwyklego skrzyzowania, trzeba je sobie podzielic
na 3 etapy:
1. Wjazd - jak trzeba to ustapic, wjezdzamy bez migacza
2. Jazda po rondzie - jedziemy tak jak w normalnym ruchu tzn. ustepujemy jak
chcemy zmienic pas, ustepujemy pierwszenstwa jesli trzeba.
3. Zjazd - kierunek w prawo i zjezdzamy najlepiej wedle wytyczonych pasow, a
jesli nie mamy pewnosci jak jest rondo zorganizowane to najlepiej zjezdzac z
prawego pasa.

ps. Rondo z 2 pasami nie jest takie ekstremalne i po pewnym czasie bedziecie
(niektorzy) sie z niego smiac.

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: RONDO - extremalne
Zgadzam się z Tobą, że chłopak dobrze robi szukając odpowiedzi na nurtujące go
pytania. Natomiast nie zgadzam się z Twoja opinią, że ja wychodzę z założenia
jakoby on powinien wszystko wiedzieć na temat kodeksu drogowego. Uważam że
zanim zada się jakieś pytanie, powinno się sprawdzić w przepisach, sprawdzić
czy już inni czasami nie zadawali tego pytania i otrzymali odpowiedź, a dopiero
gdy czegoś nie rozumiem lub gdy mam wątpliwości, zadaję szczegółowe pytanie.
Oto kilka przykładów pytań geniusa: czy egzaminator musi mieć zapięte pasy
bezpieczeństwa - po co zadwać takie pytanie jak w przepisach jasno jest
określone, że instruktor i egzaminator są zwolnieni z tej czynności, co oznacza
najechanie na linię ciągłą każdy chyba powienien wiedzieć, więc po co pytać czy
egzaminator za to obleje, czy też pytanie dotyczące ronda, jak można nazwać
rondo o dwóch pasach ruchu extremalnym? Chętnie pomogę i odpowiem na każde
pyatnie (w miarę posiadanej wiedzy), no ale jeśli to samo pytanie jest zadawane
co kilka dni i poprzednie rady, wskazówki są ogólnie dostepne, to wybacz ale
inne słowo mi nie przychodzi na myśl jak tylko zwykłe lenistwo. Pozatym jak
sam pewnie zauważyłeś, nie zawsze można bazować na odpowiedziach, radach i
wskazówkach udzielanych na tym forum, bardzo często są błędne jak chociażby
jazda po rondzie tylko prawym pasem przy skręcaniu w lewo lub zawracaniu.
Jestem pewien na 100% że taka jazda zakończy się natychmiast przerwaniem
egzaminu, ponieważ w tym jednym przypadku wystąpiło kilka naruszeń zasad ruchu
drogowego.
Pozdrawiam Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: kierunkowskazy na rondzie
bimota napisał:

> Skad ten cytat ? Bo to "przed skrzyzownaiem" dodales raczej od
siebie...
> "Zawczasu" oznacza przed wykonaniem danego manewru, ale tak by nie
robic
> zamieszania i wprowadzac w blad (czyli np 5 zakretow wczesniej).
>
> Do reszty "argumentow" z wiadomych powodow nie bede sie
ustosunkowywal...
>
> Pytam ponownie: po co lewy migacz ?? Do czego sluzy prawy juz
mowilem..
>
> Widzimy samopchod znajdujacy sie na rondzie i nie wiemy ktory
kierunkowskaz mai
> l
> wlaczony zanim na rondo wjechal. Nawet jak bysmy wiedzieli to, w
przypadku gdy
> rondo ma np 5 zjazdow, nadal nie wiemy na ktorym zjezdzie bedzie
zjezdzal
> (czasem nawet nie wie tego sam kierujacy, ktory zjezdza dopiero
gdy zauwazy na
> rondzie drogowskaz). Wiec jedyna metoda poinformowania o tym
innych to prawy
> migacz przed zjazdem z ronda.
>
> W kodeksie pisza, ze migacz dajemy przy zmianie kierunku jazdy.
Pytanie co pod
> tym pojeciem rozumia... Jadac normalna droga, ktora czasem nam
zakreca nie
> uzywamy migaczy, choc faktycznie kierunek sie zmienia, wlaczamy
dopiero gdy
> chcemy skrecic w jakas inna, poprzeczna droge. Na rondzie mamy
sytuacje
> analogiczna. Droga nam zakreca w lewo, bez sensu wlaczanie
migacza, wlaczamy
> dopiero prawy przy zjezdzie z ronda bo to tak jakbysmy skrecali w
poprzeczna.
>
> No nie wiem jak to prosciej wyjasnic...
> Teraz rozumiem skad coraz wiekjszy bajzel na drogach skoro teraz
tak ucza...


Wiesz ty chyba mylisz zachowanie się na rondzie klasycznym z
zachowaniem sie na skrzyżowaniu o ruchu okrężnym. To co teraz
opisałeś to jazda na rondzie klasycznym.
Czasami Ci uczący się teraz są że tak powiem na bieżąco... Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Dwie Zagadki z Ronda
No to co powiesz na to (znalazłem w necie):

Wysłany: 26 Wrz 2006 08:07 pm
Jak właściwie jeździć po rondzie
Kilka dni temu na łamach Mojeauto.pl zamieszczony został list
jednego z Czytelników, który zwrócił uwagę na problem właściwego
poruszania się samochodem po dość nietypowym skrzyżowaniu jakim jest
rondo. Artykuł wywołał bardzo interesującą dyskusję. O interpretację
tego problemu redakcja Mojeauto.pl poprosiła funkcjonariuszy Komendy
Głównej Policji z sekcji Ruchu drogowego. O to co odpowiedzieli.
Wojciech Traczyk, mojeauto.pl/ 2006-08-23 14:33
"Jazda po rondzie nie różni się niczym od jazdy po zwykłym
skrzyżowaniu. Ponieważ przy wjeździe na rondo nie zmieniamy kierunku
jazdy (skręt jest wymuszony jedynie geometrią jezdni), więc
bezzasadne jest w takim przypadku użycie kierunkowskazu. Użycie
lewego kierunkowskazu może oznaczać tylko i wyłącznie chęć zmiany
pasa ruchu. Nie ma też potrzeby, jeszcze przed wjazdem na rondo,
sygnalizowania prawym kierunkowskazem zamiaru skrętu w pierwszą
ulicę odchodzącą od ronda. Jednak specyfika polskiej infrastruktury
drogowej, mowa tu o malutkich rondach, wymusza niekiedy użycie
prawego kierunkowskazu jeszcze przed wjazdem na rondo. A to z tej
prostej przyczyny, iż po wjechaniu na rondo może być już po prostu
za późno na zasygnalizowanie skrętu w pierwszą w prawo.

Bezwzględnie obowiązkowe jest włączenie odpowiednio wcześnie prawego
kierunkowskazu przed opuszczeniem ronda. Oczywiście zjazd z ronda, o
ile specyfika i znaki nie pozwalają inaczej, jest możliwy tylko i
wyłącznie z pasa zewnętrznego. Niedopuszczalne jest opuszczanie
ronda z pasa wewnętrznego lub środkowego." Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: kierunkowskazy na rondzie
Nawet do ustaw są przepisy wykonawcze, widać tak jest i z jazdą po
rondzie, ilu kierowców, tyle wykonań.
Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Zdarzenie na rondzie - m.in. do zetkafa
Ze srodkowego mozna zjechac - bo inaczej po co robione byly by 3 pasmowe
zjazdy. Czy chocby dwupasmowe, jak np. z Pilsudskiego w dol, do Slowianki? Po
to, zeby z zewnetrznego mozna sobie bylo wybrac: lewy, czy prawy? Nie sadze...

Jezeli chodzi o zajechanie komus drogi, kogo nie powinno byc na tym pasie? A na
jakiej podstawie mialem wnioskowac, ze ten ktos tam bedzie? Ja zakladalem, ze
on zjedzie, ja zjade, i nikt nikomu nie zajade drogi. A ze on mnie olal, olal
prawo, i walnal - to on walnal, nie ja. Skad ja mialem wiedziec, ze on, majac
nakaz jazdy na wprost, bedzie zawracal? Owszem, przed policja bedzie ciezko
udowodnic, ze on przejechal cale 180stopni i jechal dalej, zawsze moze
tlumaczyc, ze on wjechal ostatnim wjazdem - no, chyba ze jeden ze zjazdow jest
nieczynny, jak to wlasnie jest na Slowianskiej czy przy parku Kopernika. Skad
ja mialem wiedziec, ze kretyn nie skrecil? Po niewlaczonym kierunkowskazie,
ktorego nie widac? Owszem, zasada ograniczonego zaufania - a jak wjezdzasz na
skrzyzowanie na zielonym, i przywali ci z boku ktos, kto wjechal na czerwonym,
to jest twoja wina, ze nie zastosowales tejze zasady? Przeciez to podobna
sytuacja...

Artykul jest bzdurny. Praktyczny, ale niezgodny z przepisami. Poza tym skoro:
> Jazda po rondzie nie różni się niczym od jazdy po zwykłym skrzyżowaniu.
> Ponieważ przy wjeździe na rondo nie zmieniamy kierunku jazdy (skręt jest
> wymuszony jedynie geometrią jezdni),
Tak wiec, sam fakt koleczka na srodku, to tylko nieznaczacy drobiazg. tak wiec,
jesli przed rozpoczeciem manewru mam zasygnalizowac chec np. skretu na
skrzyzowaniu w lewo, i wylaczyc kierukowskaz dopiero po zakonczeniu manewru, to
TEORETYCZNIE powinienem przejechac cale rondo (wlacznie ze zjazdem) z WLACZONYM
LEWYM kierunkowskazem. Wierutna bzdura, ale tak wlasnie mowia przepisy. I niech
mi ktos znajdzie przepis, z ktorym jest to zle? Nie mowie, ze to madre - nie ja
wymyslalem przepisy. Jesli przepis jest glupi, to nie mnie wyzywajcie od
idiotow.
A ktory przepis mowi, ze :
> Bezwzględnie obowiązkowe jest włączenie odpowiednio wcześnie prawego
> kierunkowskazu przed opuszczeniem ronda.
Owszem, przepis mowiacy, ze nalezy to zrobic z wyprzedzeniem jest. Ale
znajdzcie przepis, ktory mowi, ze skrecajac na rondzie w lewo, mam wlaczac
prawy kierunkowskaz w ktorym kolwiek momencie?
To jest interpretacja policji. POLICJI Z JEDNEGO MIASTA. Dodam, ze policje
roznych miast roznie intepretuja. Niestety. CHCIALBYM, zeby ktos dorobil punkt
o rondach. Jako oddzielnym typie skrzyzowania. JEDNOZNACZNY. Ilu ludzi musi
zginac na rondach, zanim ktos go napisze?
Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Nauka Jazdy czyli debile na rondach
No właśnie Cichy_32 - wkrótce, jak włączą do ruchu dwa nowe ronda to
pewnikiem kogoś zabijesz, w najlepszym przypadku siebie.

W jakim kodeksie żeś wyczytał takie głupoty?
Może przytoczysz jakiś przepis z Twojego kodeksu.


Na rondzie obowiazują ogólne zasady zachowania się na drodze, a
szczególnie należy przestrzegać zasad zmian pasa ruchu, a ty m.in.
co wynika z Twojego wpisu, jeżdzisz na tzw skuśkę, wymuszając
pierszeństwo na jadących prawym pasem.
Jazda po rondzie nie wymaga włączania kierunkowskazu, a tylko zmiana
pasa ruchu na rondzie i zjazd z ronda(na ogólnych zasadach). Zmiana
pasa ruchu z lewego na prawy wymaga szczególnej ostrożności,
ponieważ pierszeństwo ma pojazd na prawym pasie, również na ogólnych
zasadach zmiany pasa ruchu (jak jazda na prostej drodze czy po
łuku). W żadnym wypadku nie wolno z lewego pasa skręcać w prawo,
jeżeli nie jest to oznaczone specjalnym znakiem. Pojazd który
porusza się lewym pasem celem zjechania z ronda wpierw musi dokonać
manewru zmiany pasa ruchu (na ogólnych zasadach, pojazd jadący
prawym pasem ma pierszeństwo) by po jego dokonaniu skręcić w prawo.
Wjazd na rondo również nie wymaga włączania kierunkowskazu, chociaż
jego włączenie nie jest szkodliwe, ale jazda po rondzie z włączonym
lewym kierunkowskazem jest zbrodnią na kodeksie i rozumie, a w
konsekwencji i przyczyną wielu wypadków, a szczególnie zjazd z ronda
z lewego pasa ruchu, tj. zmiana pasa ruchu z lewego na prawy z
wymuszeniem pierszeństwa na jadących prawym pasem połączona ze
zjazdem z ronda.


Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Nauka Jazdy czyli debile na rondach
Janek nie komplikuj
jazda po rondzie wystarczająco skomplikowała ten wątek. Daruj mu :) Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Pytanie o pasy ruchu na rondzie przy ul. Dobrzy...
Gość portalu: TomI(c)e napisał(a):

> Nie zebym osmielal sie kogos pouczac... Ale jesli wjezdzasz na rondo i
> zamierzasz skrecac w prawo to powinno sie to sygnalizowac i trzymac sie
> zewnetrznego pasa, jesli w lewo to także nalezy sygnalizowac i trzymac sie

to jest chyba po prostu sygnalizacja zmiana pasa ruchu na rondzie.
co do wlaczania lewego migacza majac na mysli skret w lewo to pozwole sobie zauwazyc, ze nawet zeby skrecic w lewo, to i tak trzeba zjechac z ronda w prawo, a co za tym idzie wlaczyc prawy migacz - albo sam wtedy wylaczasz lewy, albo ci mechanizm wybija.

> wewnętrznego pasa bo jeśli pojedziesz po zewnętrznym a wewnętrznym pojedzie
> ktoś kto ma zamiar jechać prosto...

jazda po rondzie 'prosto' wychodzi tylko na niektorych, dosc malych rondach. w przypadku tych o wiekszej srednicy trzeba z zewnetrznego pasa wykonac skret w prawo i wtedy migacz w prawo :)

> kolizja gotowa, w tym przypadku chęć
> zjechania z rąda też należy sygnalizować migaczem żeby nie zaskoczyć kogoś kto
> się włącza do ruchu na rondzie z pasa który właśnie mijasz.

tu sie zgadzamy :))

> Ważne by inni
> kierowcy wiedzieli co zamierzasz zrobić bo tylko wtedy mogą podjąć właściwą
> decyzję. Mi to rondo bardzo się podoba, zdecydowanie poprawiło sprawność ruchu,
>
> problemem są tylko czasem kierowcy którzy nie wiedzą co robić, dojeżdzają do
> ronda, stają i zastanawiają się jechać czy nie jechać ... oto jest pytanie.

jednym slowem imo migamy tylko przy zmianie pasa na rondzie i zjezdzie z niego, a wjezdzamy po prostu, bo jest na to tylko jeden sposob. Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Nie potrzebujemy tras dla rowerów
Mokotowską z Placu Zbawiciela na Pl.Unii Lubelskiej jest najkrócej, dobre
sobie :)

No i jeszcze jazda po rondzie na skzyżowaniu Waryńskiego i TŁ, coby wszystko
było zgodne z prawem.

Buahahahaha :D
Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: WARSZAWSCY KIEROWCY SĄ NAJLEPSI W KRAJU!!!
W Paryżu to dopiero kierowcy mają problemy z jazdą po rondzie!

:) Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Rondo
dla oburzonych i nie znających zasad ruchu drogowego
prawidłowa jazda po rondzie wygląda TAK
www.motofakty.pl/g2/art/8/1/441a6359a0b43_d.jpegWyświetl resztę odpowiedzi



Temat: jazda na rondzie bema
jazda na rondzie bema
witam. miałem wczoraj dziwne zajście na rondzie bema.
Jadąc ulicą Partyzantów chciałem wjechać w ulicę Limanowskiego.
Przed rondem bema na partyzantów "ustawiłem się" na lewy pas.po
wjechaniu na rondo jechałem środkowym pasem(zgodnie z tym jak bylem
ustaewiony przed wjazdem na rondo).dojechałem niestety tylko do
następnych swiateł gdzie zapaliło się swiatło czerwone i
przepuszczałem wszytskich ktorzy wjeżdzali na rondo z ulicy
kętrzyńskiego. w tym czasie po mojej lewej stronie czyli na
wewnętrzym pasie ustwiło się czerwone punto "ELKA". Po odpaleniu
swiatła zielonego, gdy auta z kętrzyńskiego przestały jechac-
ruszyłem aby wjechac jak juz pisalem wczesniej na ulicę
limanowskiego.w tym samym momencie ruszyłu z wewnętrznego pasa PUNTO
i włączając prawy kierunkowskaz pięknie zjechało na mój pas.
zatrąbiłem i w tym momencie punto zatrzymało się na środku i wysiadł
z niego instruktor ktory piękną kwiecistą łaciną "dał mi do
zrozumienia" ze z pasa z ktorego ja jadę mam prawo jechać tylko w
kierunku dworca PKP a do jazdy w ulicę limanowskiego słuzy tylko pas
z którego to wlasnie on jechał. bardzo ciężko jest opisać układ
pasów na rondzie bema ale jeśli ktos zna je dobrze będzie wiedział o
co chodzi. bardzo proszę o odpowiedz osób ktre potrzafią
kompetentnie odpowiedziec..kto miał rację.
z góry dziękuję

poza tym..jakiej kultury nauczy sie kursant ktorego instruktor w tak
piekny sposób zwraca uwagę na popełnione błędy(jesli je popełnili bo
przyznam ze sam nie jestem pewien) Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Kierowca w korku: bomba z opóźnionym zapłonem
to na wkurzanie się najlepsza jest jazda po rondzie mówisz :-) Jeszcze jakbyś
napisał ile kółek trzeba zrobić to się zastosuję. Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Rewolucja na rondach: bezpieczniej, ale wolniej
Rewolucja na rondach: bezpieczniej, ale wolniej
Jazda po rondzie jest prosta, jak budowa cepa. We Francji nie ma
problemu, ale u nas nic nie jest proste. Czy my nie możemy zerżnąć od
mądrzejszych? Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Parkowanie. Uczmy się od Brytyjczyków
Parkowanie. Uczmy się od Brytyjczyków
A może by tak wykorzystać środkowe i wewnętrzne pasy ruchu na rondach jako
parkingi przecież i tak nie są używane. Słyszałem już określenie jazda na
rondzie „po szczecińsku ” :) Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: CYPR-co do zwiedzenia? samochód?
Ostrzegam, ż eruch lewostronny i jazda po rondzie komiczna. Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: (nie) kulturalni kierowcy
Jazda po rondzie - tu to się człowiek naogląda
Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Za co policja nie daje mandatow...

Spock wrote:

...lub daje je bardzo rzadko, a powinna.
Pozwolilem sobie ulozyc moj prywatny ranking:

1. Blokowanie skrzyzowania (tj. wjezdzanie na skrzyzowanie, mimo ze nie ma
miejsca do kontynuwania jazdy)


Jeśli ewidentnie widać, że skrzyżowanie jest zapchane, a mimo to jakiś
burak wjeżdżając jeszcze na żółtym dopełni dzieła to mandat, punkty itd
- zgoda. Ale z drugiej strony - w większych miastach w godzinach szczytu
NIE DA się tak jeździć, aby wjeżdżać na skrzyżowanie dopiero wtedy, gdy
masz 100% pewności, że zjedziesz. Zawsze temu przed tobą może zgasnąć
silnik, zawsze może zajść coś nieoczekiwanego, co nie da Ci zjechać. A
robić bezpieczne przerwy między kolejnymi pojazdami wjeżdżającymi na
skrzyżowanie to też bez sensu, bo będą jeszcze większe korki.

2. Wykroczenia zwiazane z jazda po rondzie (tj. jazda w stylu: przed wjazdem
na rondo kierunkowskaz w prawo, potem po wjezdzie caly czas kierunkowskaz w
lewo, a *po* zjechaniu ewentualnie kierunkowskaz w prawo)

3. Tamowanie ruchu (np. konsekwentna jazda lewym pasem, bo za 3 km trzeba
skrecic w lewo)

4. Wykroczenia zwiazane z kierunkowskazami (tj. sygnalizowanie manewru po
jego wykonaniu, szczegolnie niebezpieczne jezeli np. na dwupasmowce w
miescie nie ma wyznaczonego lewoskretu - jedzie sobie taki pan lewym pasem i
nagle zwalnia, po czym przystaje, a *nastepnie* wlacza kierunkowskaz)


Ja myślę, że potrzebna jest jakaś nieustająca akcja w mediach. Ciągłe
przypominanie kierowcom np. "Włącz kierunkowskaz, już gdy stoisz na
skrzyżowaniu, a nie dopiero wtedy, gdy się zapali zielone i ruszysz.
Myśl - to nie boli". Wielu ludzi popełnia błędy związane z
kierunkowskazami bo nie zdaje sobie sprawy z ich ważnej roli, a sami nie
potrafią pomyśleć i wyciągnąć wniosków. Teoretycznie te rzeczy powinni
im uświadomić instruktorzy na kursie, ale wiemy jak to jest.
To samo dotyczy jazdy lewym pasem 40km/h przez 3km. Ludzi trzeba
uświadamiać, że powinni swoim jeżdżeniem nie utrudniać życia innym.
Była akcja "Pijani kierowcy wiozą śmierć", teraz przydało by się
"Bezmyślni kierowcy to zagrożenie"

(...dalsze propozycje?...)

--
Pozdr
Spock


moja propozycja:

wyprzedzanie na pasach lub bezpośrednio przed nimi. Ja obserwuję to
nagminnie. Przykład: Łódź, wiadukt na Śmigłego-Rydza. Jest tam
ograniczenie 50, zakaz wyprzedzania, ciągła linia i przejście dla
pieszych. Ja tam jadę nie szybciej niż 60 i niemal zawsze kilka
samochodów mnie wyprzedzi. Często kilkadziesiąt metrów dalej stoją misie
i łapią na radar na tych 50-ciu, ale żeby stanąć ciut wcześniej i
wyłapywać tych wyprzedzających to im się nie chce :(

pozdrawiam

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Czy opinia o kierowcach-warszawiakach jest uzasadniona?

mialem sie nie wlaczac w ta socjologie ale tu jest cos ciekawego: pojecie tzw. "SPRYTU MIEJSKIEGO".
to dotyka sedna, heheheh. SPRYT MIEJSKI to zapewne jazda po rondzie w lewo na skroty (czeste na ursynowie) i przez sroty przez przejscie dla pieszych miedzy pasami (wszedzie), wpychactwo, nietrzymanie odstepu, zajezdzactwo i mulenie lewym pasem tudziez szarzowanie prawym i tp.
proponuje zamiennie z pojeciem SPRYT MIEJSKI uzywac slowa "TAKSOWKARSTWO".  no ale tych jestem w stanie zrozumiec - przewalona maja robote.
a tzw. ZAMEK BLYSKAWICZNY to przepraszam jest rowniez jazda w moim bagazniku przy 130 na trasie? nie musze patrzec na numery. wiem ze to stolce jada!
dodam dla ulatwienia ze na prawde nie lubie warszawy, zylem tam 2 lata i podziekowalem. w krakowie wszystko jest lepsze. (oj, bedzie lincz :).
pozwole sobie na koniec uogolnic: wiele miejsc widzialem, jedno bylo gorsze niz warszawa: paryz. poza tym dla mnie warszawa tzw. SPRYTEM MIEJSKIM nie ma sobie rownych.
Użytkownik Wojtek Jakóbczyk <wojtekjakobc@hotmail.comnapisał:

On Tue, 11 Jun 2002 18:12:29  0200, MarcinJM
<marcin.marszew@inetia.del.plwrote:

| temat nieco prowokacyjny, ale co tam...

To jest prawie trollowanie.

| W Poznaniu nie zauwazylem zadnej zmiany w zachowaniu kierowcow, czy jade
| na pozanskich nr, czy tez na warszawskich, w zasadzie milo i
| kulturalnie. Natomiast warszawa...noooo....

P... w bambus. Jeżdżę regularnie po Poznaniu i po Warszawie, na
blachach i takich i takich w obu miastach. Po Poznaniu jeździ się
gorzej - kompletny brak sprytu miejskiego, nieumiejętność jazdy na
zamek błyskawiczny, jak zapali się zielone, to pojadą - albo nie.

| Jak jestem na poznanskich blachach: nie wpuscic pyry, nie wpuscic. Jak
| na warszawskich... jeszcze gorzej cfaniak.

Jasne - tylko ciekawe dlaczego jak jeżdżę (a robię to już od lat)
samochodem na poznańskich blachach po Warszawie, to nic mi się nie
dzieje. A wystarczyło że dojeżdżałem do Poznania, to wpier... mi się
baba na pustej drodze w bagażnik.

| Daleki jestem od jakis patriotyzmow lokalnych, ale warszawiacy, nauczcie
| sie troche kultury, bo robicie z siebie burakow strasznych

Mało jeździsz albo ci to źle wychodzi - w większości miast w Polsce
jeździ się tak samo. Wątpie czy sensowny kierowca ma w mieście w ogóle
czas na zastanawianie się na to co zrobi w zależności od blach tego
przed nim.

--
Wojtek
* 323 GT-R * GK "Sniezka" Support Team *
* http://findmeonthe.endofinternet.net *

--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.samochody

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: kierunkowskazy na rondzie (?)

Użytkownik "SHAKESPIR" <shakes@pms-gorny.slask.prv.plnapisał w
wiadomości


Lechu P. <Lec@yoyo.plnapisal:

| jezeli jade prosto, to nie zmieniam kierunku i sygnalizacja
| prawym kierunkowskazem jest zbedna, czyz nie ?

IMHO nie. Tlumacze to ponizej - przemysl to dobrze Lechu!


Dobra juz zaczynam :))


| A jak kierowcy wjada na rondo i mnie pukna to bedzie ich wina :)
| Dlatego twierdze, ze nalezy wlaczyc tu lewy kierunkowskaz,
| skrecam przeciez na wyspie w lewo.

Ale na normalnym skrzyzowaniu przecinasz kierunek jazdy innych
pojazdow i dlatego powinienies sygnalizowac to tzw. migaczem ;)


Tu nie nadazam - co to jest za manewr "przecinanie kierunku jazdy innych
pojazdow"
i dlaczego mialbym cos takiego sygnalizowac ???
przemysl to dobrze Szejk :))


Na rondzie skrecajac w lewo wokol wysepki nie kolidujesz z niczym
i nikim, wiec po co informowac kierunkiem o czyms co nikogo nie
obchodzi???


Otoz moim zadaniem obchodzi. A poza tym sygnalizacja kierunkowskazem nie
zalezy
od kolidowania czy nie, tylko od zmiany kierunku ruchu


IMHO jadac wokol wysepki w lewo jedziesz takjakby
prosto na zwyklym skrzyzowaniu!!! To nie jest smieszne - zauwaz
jak sa m.in. malowane pasy na rondzie - sa okragle nie??? Wiec
poruszajac sie wokol wysepki _nie zmieniasz kierunku jazdy_, czyli
tak jakbys jechal prosto, wiec nie uzywasz kierunku! ;)


Uproscmy sytuacje. Wjezdzajac na rondo mozesz jechac prosto lub w lewo.
Ty twierdzisz ze jadac prosto zmieniam kierunek i mam to sygnalizowac prawym
kierunkowskazem,
natomiast skrecajac w lewo kierunku nie zmieniam i nie sygnalizuje.....

Ja twierdze odwrotnie


Zauwaz, ze jadac przez rondo na wprost przecinasz pasy wyznaczajce
podzial jezdni na rondzie! A to oznacza, ze zjezdzajac z ronda w druga
jego przecznice (przejazd na wprost) _zmieniasz kierunek ruchu_!!!

<WAZNE!!!

Udowodnie to w bardzo prosty sposob - otoz _kierunek ruchu na
rondzie jest WYZNACZONY przez znak NAKAZU C-12_, czyli "ruch
okrezny" (nakaz jazdy wokol wyspy)!!!

Znak ten informuje, ze na tym skrzyzowaniu obowiazuje ruch wokol
wyspy centralnej


to dlaczego moge pojechac prosto, nie wykonujac przed tym jednego kolka :))


i kazdy inny manewr JEST juz ZMIANA KIERUNKU
jazdy, a co za tym idzie nalezy go juz sygnalizowac!!!! Kierunek ruchu
wokol wyspy centralnej na rondzie jest jakby kierunkiem defaultowym
(tak jak jazda na wprost na zwyklym skrzyzowaniu), a przejazd przez
rondo na wprost wymaga odejscia w pewnym momencie od dalszej
jazdy wokol wyspy, a wiec tym samym oznacza zmiane kierunku!!!


Wiesz defaulty to moga byc rozne :)) Dla mnie na zwyklym skrzyzowaniu np
defaultem jest jazda w prawo :)))
A powaznie - nie czuje sie wladny rozstrzygac prawnie w jaki sposob znak
C-12
wplywa na definicje kierunku przez pryzmat sygnalizacji jego zmiany ...

IMO twoj wywod jest nadinterpretacja znaczenia tego znaku.

Z praktycznego punktu widzenia uwazam, ze jazda po rondzie z wlaczonym lewym
kierunkowskazem (ze zmiana na prawy przy zjezdzie) niczemu nie przeszkadza a
nawet
dodatkowo sygnalizuje intencje kierowcy.
Generalnie bowiem jezeli mam do wyboru "sluszne zalozenie" i "sluszne
zalozenie" + potwierdzenie
to wybieram drugie bo czuje sie pewniejszy...

[..]

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: kierunkowskazy na rondzie (?)


On Fri, 26 Jan 2001, D.W. wrote:
+ Użytkownik Adam Plaszczyca <trzyp@ornak.waw.pdi.net[...]
[...]
+ : Tak MANEWR skretu w lewo. [...]
[...]
+ : A gdzie masz zapis, ze nalezy sygnalizowac lewym kierunkowskazem zamiar
+ : skretu w prawo? Bo wjezdzajac na rondo skrecasz w prawo.
+
+ nie skrecasz w prawo tylko wjezdzasz na skrzyzowanie.


...skręcając w prawo, tak się głupio składa.
 KD *nie* nakazuje nijak "migać" z okazji wjazdu na skrzyżowanie,
tylko przy zmianie pasa lub kierunku.
 Na większości rond pasy są wyznaczone - stąd IMHO *możnaby*
wydedukować, że przy zamiarze objechania ronda w lewo, kiedy
to na początku skręcamy w prawo :) "niemiganie" jest usprawiedliwione.

[...]


+ : No i tu lufa z przepisow, bo te mowia wyraznie, ze kierujacy pojazdem,
+ : ktory zamierza skrecic na skrzyzoaniu w lewo (UWAGA - mowa o operacji),


...gdzie w KD jest "operacja", bo ciekaw jestem ??


+ : powinien zajac lewy skrajny pas (w uproszczeniu).
+
+ powinien tez sygnalizowac ten manewr kierunkowskazem.


 *manewr skrętu lub zmiany pasa*

[...]


+ oczywiscie. A co mi przeszkadza ustapic a pozniej zajac prawy,
+ najwygodniejszy pas - bo potem nikomu nie bede musial ustepowac ?? I
+ objechac pol ronda prawym skrajnym pasem...
+
+ Musisz sie okreslic - albo "skret w lewo" na rondzie jest dla ciebie jazda
+ po rondzie a nie manewrem skretu albo jest dla ciebie manewrem skretu na
+ skrzyzowaniu. W pierwszym przypadku nie musisz nic sygnalizowac, ale nie
+ musisz tez zajmowac lewego pasa, w drugim przypadku musisz zajmowac lewy pas
+ i sygnalizowac manewr skretu.


 O ile wiem przypadek 1. ma miejsce, jak najbardziej...
[...kolejny post...]
Użytkownik SHAKESPIR <shakes@pms-gorny.slask.prv.pl
[...]


+ nie ma specjalnych artykulow bo ich nie musi byc. Rondo to normalne
+ skrzyzowanie charakteryzujace sie wylacznie tym ze nie da sie
+ przejechac przez jego srodek...


 Śmiem się nie zgodzić: jakoś tak nie widzę powodu, żeby na
"normalnym skrzyżowaniu" wjeżdżając nie móc skręcić w lewo.
 Przy wjeździe na rondo zazwyczaj jest znak "rondo" plus
kilka innych (przykładowo "ustąp pierwszeństwa") ale zazwyczaj
*nie ma* "zakaz skrętu w lewo". Czy mogę na twój koszt potraktować
rondo "normalnie" ? -;)


+ : Zdecyduj sie - na rondzie mozesz skrecac w lewo czy nie?
+ : Bo jak mozesz - to obowiazuje nakaz zajmowania lewego
+ : pasa i sygnalzowania (!) skretu.
+ :
+ : K.D nakazauje sygnalizowanie zmiany kierunku jazdy.
+
+ : nakazuje wiec sygnalizacje skretu.


 Nie inaczej. Nawet "zamiaru skrętu". Natomiast nie "zamiaru
wyjechania po lewej" !! Jasne ?
 Dla porządku: celem zagmatwanie KD używa pojęcia "kierunku ruchu"
w *dwu* znaczeniach: ruchu posuwistego i ruchu obrotowego, na rondzie
właśnie. Stąd można wydedukować że jazda w kółko po rondzie również
nie jest zmianą kierunku ruchu -:) (tym razem obrotowego), natomiast
*większość* problemów rozwiązuje sposób namalowania pasów (czasem
są "w kółko", najczęściej w "ślimaka wylotowego").


+ wobec tego wolno mi wjechac prawym pasem gdy skrecam w lewo ?


 Dość często tak. Nie zawsze - bo na "ślimaku wylotowym" dość
często jest linia ciągła (lub ciągła+przerywana) z możliwością
wyjechania tylko na aut :!) - i wtedy łamiesz *inny* przepis.


+ : Jak nie mozesz - bo wg ciebie na rondzie jedziesz swoim
+ : pasem nic nie zmieniajac


...napuszczasz go na "ślimaka" ? -;) Tylko niektóre
 ronda mają paski dookoła i będzie miał pretensje !
[...]


+ : IMO wjechanie na rondo z prawego i skrecenie _pozniej_ (po  
+ : przejechaniu pierwszej przecznicy w prawo) w lewo nie jest
+ : wykroczeniem i moznaby tak zrobic, choc fakt, utrudnia to ruch
+ : innym (zwlaszcza skrecajacym w prawo).


...no i jadącym sąsiednim pasem trzebaby ustąpić...


+ ja proponuje wiec zrobic z tego nawyk - wszak to najlepszy sposob na


...za późno - drogowcy się połapali -:)

[...]


+ kierunkach... Dlatego taka interpretacja jest niedopuszczalna.


 Nie. Interpretacja prawa powodująca utrudnianie życia jest
dopuszczalna :, niestety, tylko niektórym takim interpretacjom
się zapobiega z uzyciem innych przepisów ! :)


+ DW


 GS

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: kierunkowskazy na rondzie (?)
Użytkownik Gotfryd Smolik - listy dyskusyjne <smo@stanpol.com.plw
wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:Pine.LNX.4.21.0101291821090.20229-100@irys.stanpol.com.pl...
: On Fri, 26 Jan 2001, D.W. wrote:
:
: + Użytkownik Adam Plaszczyca <trzyp@ornak.waw.pdi.net[...]
: [...]
: + : Tak MANEWR skretu w lewo. [...]
: [...]
: + : A gdzie masz zapis, ze nalezy sygnalizowac lewym kierunkowskazem
zamiar
: + : skretu w prawo? Bo wjezdzajac na rondo skrecasz w prawo.
: +
: + nie skrecasz w prawo tylko wjezdzasz na skrzyzowanie.
:
: ...skręcając w prawo, tak się głupio składa.

jezeli droga skreca w prawo to tez wlaczasz kierunkowskaz ?

:  KD *nie* nakazuje nijak "migać" z okazji wjazdu na skrzyżowanie,
: tylko przy zmianie pasa lub kierunku.

dokladnie.

:  Na większości rond pasy są wyznaczone - stąd IMHO *możnaby*
: wydedukować, że przy zamiarze objechania ronda w lewo, kiedy
: to na początku skręcamy w prawo :) "niemiganie" jest usprawiedliwione.

rondo to nie skrzyzowanie ?
a na skrzyzowaniu wolno nie sygnalizowac skretu ?

: [...]
: + : No i tu lufa z przepisow, bo te mowia wyraznie, ze kierujacy
pojazdem,
: + : ktory zamierza skrecic na skrzyzoaniu w lewo (UWAGA - mowa o
operacji),
:
: ...gdzie w KD jest "operacja", bo ciekaw jestem ??

sam jestem ciekaw. Do tej pory Adam nie potrafi tego uzasadnic a jego
koronnym argumentem jest to ze nie potrafimy odroznic operacji od manewru.
Niestety nikt nie wie jak zdefiniowac operacje...

: + : powinien zajac lewy skrajny pas (w uproszczeniu).
: +
: + powinien tez sygnalizowac ten manewr kierunkowskazem.
:
:  *manewr skrętu lub zmiany pasa*

oczywiscie.

: [...]
: + oczywiscie. A co mi przeszkadza ustapic a pozniej zajac prawy,
: + najwygodniejszy pas - bo potem nikomu nie bede musial ustepowac ?? I
: + objechac pol ronda prawym skrajnym pasem...
: +
: + Musisz sie okreslic - albo "skret w lewo" na rondzie jest dla ciebie
jazda
: + po rondzie a nie manewrem skretu albo jest dla ciebie manewrem skretu
na
: + skrzyzowaniu. W pierwszym przypadku nie musisz nic sygnalizowac, ale
nie
: + musisz tez zajmowac lewego pasa, w drugim przypadku musisz zajmowac
lewy pas
: + i sygnalizowac manewr skretu.
:
:  O ile wiem przypadek 1. ma miejsce, jak najbardziej...
: [...kolejny post...]
: Użytkownik SHAKESPIR <shakes@pms-gorny.slask.prv.pl
: [...]
: + nie ma specjalnych artykulow bo ich nie musi byc. Rondo to normalne
: + skrzyzowanie charakteryzujace sie wylacznie tym ze nie da sie
: + przejechac przez jego srodek...
:
:  Śmiem się nie zgodzić: jakoś tak nie widzę powodu, żeby na
: "normalnym skrzyżowaniu" wjeżdżając nie móc skręcić w lewo.
:  Przy wjeździe na rondo zazwyczaj jest znak "rondo" plus
: kilka innych (przykładowo "ustąp pierwszeństwa") ale zazwyczaj
: *nie ma* "zakaz skrętu w lewo". Czy mogę na twój koszt potraktować
: rondo "normalnie" ? -;)

to ze na rondzie nie mozna zabronic pewnych manewrow nie oznacza ze nie jest
normalnym skrzyzowaniem.

: + : Zdecyduj sie - na rondzie mozesz skrecac w lewo czy nie?
: + : Bo jak mozesz - to obowiazuje nakaz zajmowania lewego
: + : pasa i sygnalzowania (!) skretu.
: + :
: + : K.D nakazauje sygnalizowanie zmiany kierunku jazdy.
: +
: + : nakazuje wiec sygnalizacje skretu.
:
:  Nie inaczej. Nawet "zamiaru skrętu". Natomiast nie "zamiaru
: wyjechania po lewej" !! Jasne ?
:  Dla porządku: celem zagmatwanie KD używa pojęcia "kierunku ruchu"
: w *dwu* znaczeniach: ruchu posuwistego i ruchu obrotowego, na rondzie
: właśnie. Stąd można wydedukować że jazda w kółko po rondzie również
: nie jest zmianą kierunku ruchu -:) (tym razem obrotowego), natomiast
: *większość* problemów rozwiązuje sposób namalowania pasów (czasem
: są "w kółko", najczęściej w "ślimaka wylotowego").

otoz to. A czesto nie ma ich wcale. I dlatego nalezaloby sie stosowac do
pasow a nie do tego czy jest znak ronda czy nie. Rondo rondu nierowne.

: + wobec tego wolno mi wjechac prawym pasem gdy skrecam w lewo ?
:
:  Dość często tak. Nie zawsze - bo na "ślimaku wylotowym" dość
: często jest linia ciągła (lub ciągła+przerywana) z możliwością
: wyjechania tylko na aut :!) - i wtedy łamiesz *inny* przepis.

jak widac roznie jest na roznych rondach.

DW

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: czy tak mógł przeciąć mój pas?? katowice... rysunek!!


Cavallino wrote:

| Cavallino wrote:

| | news:ggocq5$5ve$1@news.onet.pl...  | | | to oznakowanie nie jest jednoznaczne,

| | Dla kogo nie jest jednoznaczne?

| | Dla wszystkich ?

| Nie.
| Dla mnie nie.

| Jak to Twoim zdaniem mieli wymalować?

| Znaczy ono jest jednoznaczne ale idiotyczne i może wprowadzać w
| błąd.  Najlepszy dowód że sam uważasz że możesz przecinać linię
| poziomą wyznaczającą pas tak jakbyś nie zmieniał pasa.

A na zwykłym skrzyżowaniu, gdy przejeżdżasz przez pas dla kierunku
poprzecznego, to przecinasz go czy nie?  I czy zmieniasz w tym
momencie pas?

Nie?


gut point. Tyle że na skrzyżowaniu gdzie takie pasy poprzeczne są
wyrysowane - obowiązuje także nas sygnalizacja świetlna (która ma
pierwszeństwo przed poziomymi).

Jeśli tej sygnalizacji nie ma - muszę ustapić tym z prawej, bo albo są
po prawej albo zwyczajnie jestem na podporządkowanej.


No to tu analogicznie - popatrz dokładniej na zdjęciu jak są
namalowane te linie, to stracisz wątpliwości.


Też popatrz dokładniej - lewy pas do jazdy po okręgu też "wychodzi" z
twojego lewego pasa do skrętu. I nie jest niczym przegrodzony...
Jak już analogiujemy:
Rozrysuj to rondo sobie na ciąg skrzyżowań typu ||=, położone T z dwoma
pasami na każdej drodze. Gdzie jazda po rondzie dookoła odpowiada
jeździe na wprost, a zjazdy i dojazdy są bocznymi jednokierunkowymi
dwupasmowymi drogami dochodzącymi i odchodzącymi od tej głównej.

I teraz powiedz mi - czy skręcając z lewego pasa w prawo nie przecinasz
pasa dla tych jadących prawym pasem?

Masz dodatkowo wyrysowany łuk z tego lewego pasa, który cię wyprowadza
na ten skręt - ale tylko mówi ci na który pas tej drogi odchodzącej
(lewy) masz zjechać jak ci przyjdzie do głowy skręcić jednak z lewego
pasa. I dodatkowo w ogóle POZWALA skręcić z lewego.
Po prostu - ja to rozumiem tak że ta linia przerywana, wyprowadzająca
do skrętu z lewego pasa, tylko DOPUSZCZA skręt w prawo z lewego pasa.
Czego normalnie nie można by zrobić, bo skręt w prawo jest W OGÓLE
dopuszczony tylko z prawego skrajnego pasa, chyba że znaki poziome
mówią inaczej.

Czujesz różnicę? Gdyby na rondzie NIE było tej linii wyprowadzającej,
gdyby to było "normalne" rondo, to skręcając w prawo z lewego pasa
łamałbyś przepisy.
A tak - możesz, tylko musisz ustąpić tym po prawej.

Bo to że zjeżdżając ze zwykłego ronda z lewego pasa łamiesz przepisy,
to jak sądzę wiesz.

Przeczytaj to na spokojnie, zobacz - taka interpretacja ronda nie kłóci
sie z żadnym przepisem, nie wymaga uznawania jakichś "linii, które
jednych dotyczą innych nie". Brzytwa Ockhama.

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Opowiedzcie o tym jak zdaliście
Zdałam 29.12.2008 w Poznaniu
No to zdałam!!!
Za drugim razem, 29 grudnia o 18:00.
Powiem tak - idealna pora do zdawania egzaminu. Mało samochodów, egzaminatorzy
są dobrze nastawieni, już późno i Sylwester nadchodzi.
Nie byłam zbyt pewna tego, że zdam, ale nie zastanawiałam się za bardzo, co
będzie po egzaminie. Starałam się wizualizować wszystkie możliwe sytuację na
egzaminie, jak zatrzymuję się na strzałce albo znaku STOP, jak jadę po łuku lub
ruszam na wzniesieniu itd. Przed egzaminem rano miałam jazdę. Nie wychodziło
mnie parkowanie prostopadłe. Oblałabym przy samym wyjeździe z WORD na snaku
STOP. Ale wszystko przećwiczyliśmy z instruktorem, omówiliśmy wszystkie pytania.
Poza tym była w naszym ośrodku telewizja TVN i z 10 minut poświęciliśmy na
udzielenie wywiadu. Wypowiadałam się na temat pożyteczności zajęć z teorii :))
Więc po jeździe byłam raczej zadowolona, nie za bardzo zmęczona, pewna swojej
wiedzy i umiejętności. Poszłam na herbatkę do znajomych i od nich na egzamin.
Nie denerwowałam się. Tylko trzęsłam się z zimna. Wiedziałam, że już nie mogę
oblać z niewiedzy, tylko z głupoty - jak czegoś w porę nie zauważę.
Maska i światełka w pięć minut. Przerywał mnie różnymi pytaniami o tym, czym się
zajmuję, gdzie pracuję itd.
Przed ruszeniem na łuku strasznie panikowałam. Myślałam, że sobie nie poradzę
przez stres. Ale wszędzie ładnie się zmieściłam. Górka też bez problemu.
Egzaminator chciał, żebym się nie stresowała, uśmiechnęła się. Ale starałam się
być jak najbardziej skupiona. Traktował to tak, że jestem zestresowana, chociaż
ja tego tak nie odbierałam. Mówił: "Chcę widzieć Annę, a na razie widzę nerwy
Anny." Tak trochę dziwnie. Bo chyba każdy młody kierowca powinien być
maksymalnie skupiony, bo jeszcze nie ma wyćwiczonego refleksu.
Na zakręcie ze znakiem ustąp pierwszeństwa wyjechałam przed samochodem, który
dość szybko pędził. I co to było? - zapytał się. Powiedziałam, że nie zmusiłam
go do hamowania ani zmiany kierunku jazdy i zdążyłam dynamicznie ruszyć.
Pomyślałam, że na samym końcu może mi powiedzieć, że wynik negatywny właśnie za
to wymuszenie. Później jeszcze gdzieś z ciemności pojawiła się jakaś Pani, która
chyba nie zdążyła wejść na przejście jak ją mijałam. "No nie było to
rewelacyjnie..." - powiedział egzaminator. Cały czas zagadywał mnie, zadawał
różne pytania. W pewnym momencie zapytałam się jego, jak to jest z tą pracą
egzaminatora - czy ten nasz stres się udziela. Powiedział, że na szczęście to
nie jest jego główna praca, ale faktycznie po kilku takich egzaminach trzeba
sobie odreagować. Parkowanie skośne (wleciałam na dwójce), zawracanie z
wykorzystaniem bramy, dwa razy jazda po rondzie - w lewo i zawracanie - no i w
sumie tyle.
Jak wróciliśmy, to mówił mi o tym, ze w ciemności inaczej się jeździ i że muszę
sobie potrenować. Że tamten wyjazd przed samochodem traktuje jako błąd, ale
uważa że nieźle sobie poradziłam i dynamicznie ruszyłam. Gorzej jak ktoś nie
może podjąć decyzji. Jeszcze jakiś jeden czy dwa błędy mi zaznaczył, ale wynik
pozytywny. Nie mogłam uwierzyć. Życzyłam mu jak najwięcej zdanych egzaminów. On
się śmiał ze mnie, bo to wszyscy szaleją z radości pewnie jak zdają.
Wyleciałam uśmiechnięta, wszyscy na mnie patrzyli i też się uśmiechali.
Krzyknęłam czekającym w kolejce: "Da się!"
No i wszystkim chcę powiedzieć - da się! Odrobina szczęścia i pełne skupienie.
Tyle. No i niestety - bardzo dobre przygotowanie. Inaczej nie ma szans. I o to
chodzi, żebyśmy poprawnie i świadomie jeździli.

Życzę wszystkim powodzenia na egzaminie i Szczęśliwego Nowego Roku!!!

I jeszcze wielkie podziękowania dla mdrive i stasia, których wypowiedzi nie raz
pomogły mi odpowiedzieć na moje pytania. Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Dwie Zagadki z Ronda
Z drugiej strony inny ciekawy tekst:

Jak właściwie jeździć po rondzie - polemika
W NEWS’ie z 14.09.2006 została zamieszczona publikacja: “Jak
właściwie jeździć po rondzie”. Początek rozważaniom na ten temat
dało sympozjum “Ruch okrężny – zasady a praktyka”, które odbyło się
15 kwietnia 2005 r. pod patronatem prof. dr hab. inż. R. Krystka,
wiceministra Infrastruktury.

Na wstępie powołanej wyżej publikacji podano, że “Według
funkcjonariuszy Komendy Głównej Policji jazda po rondzie nie różni
się niczym od jazdy po zwykłym skrzyżowaniu”. Stwierdzenie mądre i
prawdziwe. Aliści w drugim członie tejże publikacji mówi się,
że “Według Policji - dopuszczalne jest zjeżdżanie z ronda tylko z
prawego skrajnego pasa ruchu”. Ta prawda przeczy pierwszej prawdzie.
Jest to, po prostu, nie prawda, a dowolna, żeby nie powiedzieć
prywatna, interpretacja przepisów ustawy – Prawo o ruchu drogowym.
Jest to, jak mawiał prof. Belka, “majstrowanie” przy ustawie.
Oczywiście Premier miał na myśli “majstrowanie” legislacyjne, a tu
mamy do czynienia z “majstrowaniem” interpretacyjnym. Muszę tu
stanowczo podkreślić, że podczas mojej pracy edukacyjnej z
kandydatami na nauczycieli kierowców, a także z kandydatami na
kontrolerów ruchu drogowego wbijałem moim słuchaczom do głowy, że
poszczególne sformułowania przepisów o ruchu drogowym są tak
precyzyjnie i jasno zapisane iż nie wymagają i nie dopuszczają
interpretacji. Jeśli by jednak znalazła się słabość w sformułowaniu,
które może być odczytane wieloznacznie – wtedy musi wkroczyć sąd
niezawisły lub prawodawca. I muszę przyznać, że moja wieloletnia
praca z kandydatami na nauczycieli dała pożądany efekt. Bo oto mój
siostrzeniec, odbywający wiosną bieżącego roku elementarne
przeszkolenie w jednej z warszawskich szkół kierowców, zapytany
przeze mnie: jakiej taktyki kierowania podczas przejeżdżania przez
rondo nauczano go na kursie odpowiedział wprost – według podręcznika
(tu zacytował znany mi podręcznik znajdujący się aktualnie na rynku
księgarskim, w którym przedstawiono taktykę stosowaną od wielu już
lat).

Jeśli więc prawdą jest, że – jak mówi nasz niewidzialny rozmówca –
Policja uważa za dopuszczalne opuszczanie ronda tylko z prawego
skrajnego pasa ruchu oznaczać to będzie, że klasyczne rondo o trzech
pasach ruchu zamieni się w rondo o jednym pasie ruchu i miast służyć
przyśpieszeniu przepływu potoków pojazdów, będzie stanowiło
skuteczną dla nich zaporę. Jest to chyba oczywiste i nie trzeba tego
udowadniać. Nie trudno bowiem wyobrazić, że każdy chcący uniknąć
kłopotów kierowca będzie chciał przed wjazdem na rondo zająć prawy
skrajny pas ruchu by potem, zamierzając jechać, na przykład, w lewo
przejechać swobodnie i pewnie opuścić skrzyżowanie. Tymczasem tenże
kierowca uczyni skuteczną zaporę (zamknie drogę) jadącym z nim
równolegle na wprost środkowym i lewym skrajnym pasem ruchu. Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Śmierć na rondzie
> Zawracanie (czyli po prostu: jazda) na rondzie prawym pasem (jak i każdym
> innym) jest prawidłowe! Owszem, trzeba uważać na tych co z lewego pasa
> wymuszają pierwszeństwo zjeżdżając z ronda.
GRATULUJE ZNAJOMOSCI PRZEPISOW!!!
To TY, kretynie, lamiesz prawo i jeszcze innych od wymuszajacych wyzywasz?
Przypomne, ze przed skrzyzowaniem i na nim, gdy skrecasz w lewo lub tym
bardziej zawracasz, powinies zblizyc sie maksymalnie do lewej krawedzi jezdni
(no, oczywiscie, nie musi byc to na milimetry - ale nie cala szerokosc pasa!)
Oczywiscie, jesli sa wymalowane strzalki, zasada ta moze sie zmienic - wiadomo,
ze jest to zasada ogolna, a wazniejsze jest oznakowanie poziomie i pionowe
(dalej w hierarchii stoja swiatla, a jeszcze wyzej znaki wydawane przez
kierujacego ruchem).
Wiec skrecajac w lewo - lewy pas. Wiesz, na zwyklych skrzyzowaniach tez mozna
za to uwalic, bardzo popularny motyw wsrod szczecinskich egzaminatorow -
wpuszcza cie w uliczke, slabo oznaczona jako jednokierunkowa, i kaza skrecic w
lewo. Kto nie zauwazyl znakow lub nie zna przepisow - uwala... inni uwalaja, bo
sa uliczki ktore odwrotnie, nagle przestaja byc jednokierunkowe, i przy malych
ruchu egzaminowani wjezdzaja na nie swoj pas.

A teraz sie spytam: Jade z lewego pasa na wprost, zgodnie z przepisami (mowie o
rondzie dwupasmowym, nie trzy, bo i tak chyba takich w Gorzowie nie ma?).
Zjezdzam z ronda, nie scinajac (bo to juz by bylo wymuszenie). Zgodnie z
przepisami, powinienes z tego ronda zjechac, jesli wjezdzales ze mna i jedziesz
prawym pasem (nie wolno z prawego pasa skrecac w lewo). Wiec teraz powiedz mi
skad ja mam wiedziec, ze ty masz zamiar jechac dalej, jesli nie widze, ze nie
wlaczyles prawego kierunkowskazu (i tylko glupio nie tlumacz, jak sie niektorym
zdarza, ze skoro nie widze mam kupic okulary - zadne okulary nie pozwola tego
zobaczyc, przekonaj sie na parkingu)?


> Mówię o sytuacji gdzie nie ma wymalowanych strzałek (
To sie nazywa oznakowanie poziome/pionowe (nie pamiętam, czy tam są na ziemi,
czy na znakach) i jeśli tego nie ma, obowiązują przepisy ogólne.

> przy Neo)lub gdy zjazdów jest wiecej (lub mniej) niż cztery - bo co wtedy
> oznacza prosta strzałka? ;-)
Prosta strzałka zazwyczaj oznacza jazde na wprost. Czyli 180 stopni ronda. Przy
Neo - od BP do Neo, od Neo do BP, z Netto - tu już nie ma na wprost chyba, ale
z Nomi do "garazy". Na wprost - to co widzisz przed soba, jestes pare metrow od
ronda i jedziesz rownolegle do pasow osiowo do ronda (juz chcialem pisac, ze
rownolegle do pasow - ale problem bylby z "pasami dojazdowymi", jak lewy pas od
Neo w kierunku Tesco). Jesli tam nawet nie ma drogi - to co jest w tym momencie
w prawo od "na wprost" jest skretem w prawo, wszystko co jest po lewej - jest
jazda w lewo. Z zalozenia zawracanie jest wiekszym skretem w lewo, z wyjatkiem
dopuszczalnych teoretycznie choc chyba nieistniejacych w Polsce rond
lewoskretnych.
Wiesz, dobrym przykladem ronda z wiecej niz czterema zjazdami jest plac
Grunwaldzki czy Sprzymierzonych, czy na Niepodleglosci - oczywiscie wszystko w
Szczecinie. I jakos tam wszyscy kierowcy wiedza, ze jadac w lewo lub zawracajac
nalezy zajac lewy pas, nawet gdy nie jest to latwe (plac Sprzymierzonych).
Wyjatek: wiele osob uwaza ze np. z Pilsudskiego na Piastow jest jazda na
wprost - instruktorzy wyprowadzaja z bledu, tam faktycznie jest troche wiecej
niz 180 stopni ronda, ale i tak traktuje sie to jako "na wprost".


PS. z ciekawostek - nawet znajomy instruktor nauki jazdy nie chcial mi uwierzyc
jak mu w Lodzi opowiadalem, ze jest zakaz skretu w lewo i rownoczesnie pas do
zawracania. No to kazalem mu spojrzec przed siebie - stwierdzil, ze wiekszego
debilizmu nie widzial. Po przypomnieniu mu sytuacji ze zjazdu z Konstytucji 3
Maja (Gorzow, zjazd z gory kolo BP) w Kostrzynska - no sie zaczal zastanawiac,
ktory inzynier ruchu jest bardziej "zdolny inaczej".

Wyświetl resztę odpowiedzi



Temat: Kierunkowskaz na rondzie
Gość portalu: modaR napisał(a):

> Sam policjant przyznał, że
> jest to przepis trochę "chory" tym bardziej w sytuacjach kiedy ktoś
> się "przykleja" do samochodu będącego w ruchu po stronie wewnętrznej, który
> zaraz zamierza zjechać w prawo. Niestety, samochód, który się "przykleił"
> (włączył do ruchu) i znajduje się po stronie zewnętrznej ma pierszeństwo! Więc
> jak to jest ?!

Drogi modaR!
jest to całkowicie logiczne i sensowne. Tzw. rondo oznaczone znakiem na
niebieskim tle strzałki zakreślające okrąg i znakiem ustąp pierwszeństwa
przejazdu to nic innego jak skrzyżowanie z ruchem okrężnym tzn. droga z
pierwszeństwem znajduje się dookoła wysepki. Reszta dróg (dochodzące drogi) to
drogi podporządkowane. W kwestii kierukowskazów można wyjaśnić następująco:
można "rozwinąć" drogę z pierwszeństwem (staję się wtedy zwykłą ulicą), a reszta
to DOJAZDY do drogi. I tutaj są nieścisłosci. Bo wlączając się do ruchu włącza
się kierunkowskaz. I tutaj nie wiadomo jaki: prawy czy lewy. Logicznie powinien
być to prawy, ale możęsz spowodować kolizję bo inny kierowca pomyśli, że
zjeżdzasz z ronda. I dlatego UWAZA się za poprawne włączanie lewego kierunkowskazu
(ja tak robie). Całkowicie logiczne wydaje się użycie prawego kierunkowskazu do
zasygnalizowania chęci zjazdu z rondo( analogia :skręt w prawo z drogi z
pierwszeństwem)i co do tego nie mam wątpliwości i tak ja stosuje.
A teraz jazda po rondzie. Znowu analogia do "rozwiniętej " drogii. Trudno abym
musiał ustępować pierwszeństwo jadąc prawym pasem komuś kto jedzie lewym i chce
skręcić w prawo. Ja mam pierwszeństwo w danej chwili (to że wjechałem na ten pas
drugi lub włączyłem sie do ruchu póżniej nie ma nic do tego)i ten samochód musi
poczekać. Dla wyjaśnienia dodam że znalazłem w przepisach definicje pasa ruchu.
Jest tam coś mniej więcej takiego,że pasy ruchu nie muszą być oddzielone
namalowaną linią, wystarczy że jest miejsce na to aby dwa pojazdy zmieściły się
na drodze. Z tego wynika, że jadący po zewnętrznej ronda ma pierwszeństwo przed
tym po wewnętrznej(ten drugi musi zasygnalizować chęć skrętu prawym
kierunkowskazem i przepuścić (nawet zatrzymać się) samochody jadące po rondzie)

Trochę długi to moje wyjaśnienie, może trochę zawiłe ale nie każdy musi prowadzić
samochód. To nie jest przywilej obywatelski i powinni jeżdzić tylko myślący.
I należy pamiętać że przepisy są niedokładne, co nie zwalnia nas z myślenia.
Popieram wszystkie formy grzeczności na drodze, łącznie z "odebraniem sobie
pierwszeństwa przejazdu" i umożliwieniu komuś innemu manewru
Pozdrawiam

Wyświetl resztę odpowiedzi



Strona 2 z 2 • Zostało znalezionych 153 rezultatów • 1, 2



 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

   
 
  Jazda po rondzie
Widzisz wypowiedzi znalezione dla słów: Jazda po rondzie